Polscy kierowcy mają nową ulubioną funkcję. Klik i można zapomnieć o mandacie

Wystarczy naciśnięcie jednego przycisku, aby samochód pilnował szybkości, którą rozwijasz w czasie jazdy. Tak właśnie działa ogranicznik prędkości. To świetne remedium na wysokie mandaty, ale też system, którego działanie kierowca powinien znać w pełni.

Praktyczne porady związane z eksploatacją samochodu znajdziesz również w serwisie Gazeta.pl.

Mandaty grozy. To hasło od zeszłego roku jest szczególnie aktualne. Powód? Za przekroczenie prędkości połączone z kolejnym popełnieniem poważnego wykroczenia, można dostać nawet 5 tys. zł. I policjanci litości nie mają. Chętnie korzystają z nowych uprawnień.

Zobacz wideo 18-latek bez prawa jazdy prowadził pijany i uciekał policji

Jak działa ogranicznik prędkości? Chroni przed mandatem

Co na to kierowcy? Ich ostrożniejsze operowanie pedałem gazu wyraźnie widać podczas jazdy zarówno w mieście, jak i poza nim. To raz. Dwa prowadzący na nowo odkryli też funkcję, która jest standardem często nawet w modelach segmentu B. Mowa nie tyle o tempomacie, co ograniczniku prędkości. Jego działanie jest proste. Kierowca ustawia szybkość maksymalną. Po jej zapisaniu w komputerze i włączeniu ogranicznika, auto nie pojedzie szybciej nawet z gazem w podłodze. Choć też nie zawsze, ale o tym za chwilę.

Ogranicznik prędkości sprawdza się idealnie. Kierujący nie musi obawiać się, że w wyniku zagapienia czy zamyślenia przekroczy dozwoloną na danym odcinku prędkość. Nie ma zatem możliwości, aby otrzymał mandat. To szczególnie ważne w przypadku jednostajnej jazdy. Ale działanie ogranicznika też wymaga pewnej uwagi. Bo prowadzący musi pamiętać o zmianie jego ustawień za każdym razem, gdy ograniczenie prędkości wzrośnie lub zostanie zmniejszone.

Ogranicznik prędkości a tempomat

Różnice między ogranicznikiem prędkości a tempomatem są oczywiste. O ile tempomat jest w stanie samodzielnie utrzymywać zadaną prędkość, o tyle ogranicznik nadal wymaga trzymania pedału gazu przez kierowcę. Ten ma jednak pewność, że samochód nie przyspieszy powyżej szybkości, która została zadana w komputerze pokładowym. To dość prosty i mało inwazyjny system. Dlatego bezpłatnie montuje się go już w segmencie B.

Jak włączyć ogranicznik prędkości?

Ogranicznik prędkości zazwyczaj otrzymuje dedykowaną manetkę (np. Grupa Volkswagena) lub przycisk na konsoli lub kierownicy (np. Renault). Rozwiązania te służą zarówno do założenia ogranicznika prędkości, jak i jego wyłączenia.

Ogranicznik prędkości i przycisk bezpieczeństwa, czyli kick-down

Ogranicznik prędkości chroni przed mandatem. To pewne. Tylko czy jest 100-procentowo udanym rozwiązaniem? No właśnie nie zawsze. Bo może się okazać, że na drodze pojawi się sytuacja, w której kierowca nagle i bez zapowiedzi będzie musiał przyspieszyć (np. w czasie wyprzedzania). Często powyżej ustawionego w limiterze zakresu prędkości. Całe szczęście producenci o tym również pomyśleli.

Pod pedałami gazu montowany jest przycisk kick-down. Pojawia się praktycznie w każdym samochodzie. Genezy jego istnienia można doszukiwać się w przypadku automatów starego typu. Głębokie wciśnięcie gazu w połączeniu z naciśnięciem kick-down`u miało dawać znak przekładni, aby zaczęła redukować biegi. W przypadku ogranicznika prędkości przycisk przeprogramowano w taki sposób, aby zrywał ograniczenie. W skrócie samochód będzie mógł osiągnąć szybkość wyższą, niż ta zaprogramowania w komputerze. I to bez manualnej dezaktywacji systemu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.