Odpadająca kierownica nie jest wadą. Tak twierdzi Tesla

Może i odpadająca kierownica nie jest wadą (tak twierdzi Tesla), ale zdecydowano się odkupić elektryka i przekazać nowy egzemplarz.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Jakiś czas temu jednemu z użytkowników Tesli odpadła kierownica podczas jazdy. Co prawda historia już się zakończyła, ale nie obyło się bez zamieszania ze strony producenta.

Zobacz wideo Studio Biznes odc. 143

Właściciel samochodu, dokładniej Tesli Model Y, przedstawiający się jako Preneh24 na Twitterze, miał swój samochód przez niecały tydzień, kiedy odpadła mu kierownica.

Oczywiście skontaktował się z serwisem Tesli, gdzie wyceniono naprawę na 103,96 dolarów. W tym momencie poprosił o zwrot pieniędzy lub całkowitą wymianę samochodu.

Po pewnym czasie producent jednak wycofał się i zaoferowano właścicielowi pokrycie naprawy, a nawet odkup wadliwego samochodu i dostarczenie całkowicie nowego auta. Dziwne jest to, że w liście rzekomo od Tesli do właściciela wyraźnie napisano, że „pojazd nie zawiera żadnych wad, niezgodności ani innych warunków podlegających gwarancji, ani żadnych innych podstaw odpowiedzialności Tesli".

Zatem czy odpadająca kierownica podczas jazdy jest wadą czy nie? Co ciekawe, Tesla dalej w liście napisała, że daje gest dobrej woli dla klienta i zgadza się odkupić samochód.

Właściciel opublikował również fakturę, gdzie uwzględniono dodanie lub wymianę śruby mocującej kierownicę. Właśnie ta część wydaje się być głównym problemem. Na zdjęciach niewidoczna jest ta część, ale trudno określić czy nigdy nie była założona czy gdzieś wypadła.

Niemniej reakcja Tesli była dosyć zaskakująca i dziwna, ale na szczęście dla właściciela wszystko skończyło się polubownie.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.