Rowerzystka zajechała drogę Arnoldowi Schwarzeneggerowi. Szpital i naprawa roweru

Fani 75-letniego kulturysty, aktora i polityka mogą odetchnąć. - Nie zostało popełnione przestępstwo - informuje policja. Z aktualnych informacji wynika, że wypadek nie miał poważnych konsekwencji dla rowerzystki.

Z informacji kalifornijskiej policji i mediów wynika, że Arnold Schwarzenegger podczas całej sytuacji zachował się wzorowo. Do zdarzenia doszło w niedzielę 5 lutego o 10:30 czasu lokalnego. W ekskluzywnej dzielnicy Brentwood, gdzie były gubernator Kalifornii mieszka. Jadąca tuż przed Schwarzeneggerem rowerzystka nagle skręciła w lewo tuż przed maskę Austriaka.

Zobacz wideo Arnold Schwarzenegger zadziwił swoim filmikiem. Stallone pod wrażeniem [WIDEO]

Schwarzenegger nie zdążył zareagować i uderzył w rowerzystkę. Media donoszą, że od razu współpracował z policją i czekał na przyjazd funkcjonariuszy, zanim oddalił się z miejsca kolizji. Kobietę musiało zabrać na badania musiało zabrać pogotowie.

Arnold Schwarzenegger nie był winny zdarzenia

Uszkodzonym rowerem zajął się sam Schwarzenegger. Były kulturysta zabrał go do serwisu i pokrył koszty naprawy. Był to przejaw kultury osobistej, a nie poczucia winy, ponieważ policja wyklucza, by był to była jego wina. Co najwyżej, może mieć wyrzuty sumienia, że nie dał rady wyhamować, ale w takich sytuacjach kierowca jest zwykle na przegranej pozycji.

Nie zostało popełnione żadne przestępstwo

- podał Mike Lopez z policji Los Angeles portalowi "TMZ", który pierwszy poinformował o kolizji. Na szczęście rowerzystce nie stało się nic poważnego, choć trafiła profilaktycznie na badania do szpitala. Poinformowano też, że nie znaleziono w jej organizmie żadnych środków odurzających. Najwyraźniej kobieta po prostu się zapomniała i wykonała skrajnie niebezpieczny skręt.

Dobrze, że wszystko działo się przy na tyle niskiej prędkości, że mimo kolizji nic poważnego się nie stało. Nie wiemy, czy rowerzystka miała kask, ale zalecamy go zakładać wszystkim rowerzystom. Nawet delikatna stłuczka może mieć opłakane skutki. Nawet przy minimalnej prędkości może dojść do uderzenia głową o asfalt.

Rok temu media informowały o innym wypadku Arnolda Schwarzeneggera

Polsatnews.pl przypomina, że Arnold Schwarzenegger nie ma ostatnio dobrej drogowej passy. W zeszłym roku praktycznie w tym samym miejscu również brał udział w wypadku. Wtedy doszło do kolizji czterech samochodów, a jedna kobieta trafiła do szpitala. Wtedy winnym miał być aktor, który swoim GMC Yukonem skręcił w lewo na czerwonym i uderzył w Toyotę Prius prowadzoną przez poszkodowaną.

Arnold Schwarzenegger miał wypadek w Los AngelesArnold Schwarzenegger miał wypadek w Los Angeles TMZ

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.