Terenówki ze zbiórki Twardocha już są w Ukrainie. Mają "jurajski" kamuflaż

Szczepan Twardoch dobrze pisze, ale to nie wszystko, co robi sławny Ślązak. Właśnie podzielił się efektami swojej zbiórki dla ukraińskich żołnierzy. Dostali przygotowane do walki terenowe auta.

Znane osoby, dzięki swej popularności mają duży potencjał do angażowania ludzi w różne szlachetne inicjatywy, ale rzadko to robią. Więcej wiadomości na temat wojny w Ukrainie przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Szczepan Twardoch jest wyjątkiem: pisze dobre książki, ale oprócz siedzenia przed komputerem robi dużo innych ciekawych rzeczy. Pod koniec 2022 roku pisarz zorganizował zbiórkę na zrzutka.pl, aby pomóc swoim ukraińskim znajomym.

To żołnierze m.in. z jednostek specjalnych walczących w Donbasie. Dzięki tej inicjatywie będą mieli profesjonalnie przygotowany sprzęt. Chodzi przede wszystkim o terenowe samochody, dzięki którym żołnierze mogą sprawnie przemieszczać się w terenie podczas walki o niepodległość.

Zbiórka na zrzutka.pl wciąż trwa, ale jej efekty już przeszły oczekiwania organizatora. W tej chwili na koncie jest ponad 355 tys. zł! Za uzbierane pieniądze Twardoch kupił m.in. kilka samochodów terenowych.

Zaczęło się od pikapa nissana navara, którego ufundował znany prawnik Lejb Folgelman, a Szczepan Twardoch przygotował i wyposażył za własne pieniądze. Potem pisarz wpadł na pomysł, że takich aut powinno być więcej i rozpoczął zbiórkę.

Hojność rodaków pozytywnie go zaskoczyła. Dlatego do navary wkrótce dołączył volkswagen transporter T5 4x4, toyota land cruiser 120 i kolejny pikap mitsubishi L200. Następnie auta zostały przygotowane działań bojowych: pomalowane w odpowiednie kolory, wyposażone w terenowe opony BF Goodrich AT, wyciągarki, snorkele (wyprowadzone do góry wloty do filtra powietrza) oraz inny niezbędny osprzęt.

Na końcu organizatorzy zapakowali je po dach przedmiotami, które są potrzebne żołnierzom: osprzętem do karabinków bojowych, kamerami termowizyjnymi, urządzeniami komunikacyjnymi, generatorem prądu, paliwem, ubraniami itp.

Terenówki Szczepana Twardocha są w Ukrainie, ale zbiórka trwa dalej

Przygotowaniem aut zajął się gliwicki serwis samochodowy AutoBox Service, a polakierowało je dwóch panów: Mateusz Klyszcz znany w środowisku tuningowym i autor murali Franek Mysza. Temu drugiemu dwa z aut zawdzięczają efektowny kamuflaż luźno inspirowany filmami z serii "Park Jurajski", ale jeśli ktoś woli, może być też Jura Krakowsko-Częstochowska. Szkoda, że tak szybko pokryje się donbaskim błotem.

W połowie stycznia 2023 samochody dotarły do Ukrainy. Szczepan Twardoch dostarczył je samodzielnie wraz z ekipą, którą zorganizował. Dostarczonymi autami jeżdżą teraz żołnierze brygady piechoty zmotoryzowanej, piechoty morskiej, jednostek powietrzno-desantowych, ukraińskiego specnazu oraz elitarnej jednostki pilotów dronów bojowych, tzw. aerorazwiedki.

Auta Twardocha jadą tam, gdzie potrzebują ich najbardziej. Żołnierze w Ukrainie szukają każdego środka transportu, który nie zawiedzie w terenie. Używają prywatnych samochodów albo kupują je za własne pieniądze. Dzięki inicjatywie Szczepana Twardocha kilku z nich nie będzie musiało tego robić. Oby auta z Polski służyły im jak najdłużej.

Pierwszy transport samochodów dotarł na front, ale zbiórka trwa dalej, bo pisarz ze Śląska już ma pomysły na wydanie kolejnych pieniędzy. Chcecie wiedzieć jakie? Dorzućcie chociaż parę złotych, a prędzej się o tym przekonacie. Autor uchyla rąbek tajemnicy na Facebooku. Również tam rozlicza się publicznie z każdej przekazanej złotówki, a wyjątkowo szczodrych darczyńców czasem nawet nagradza egzemplarzem swojej książki "Chołod" z autografem.

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.