Nowe fotoradary na polskich drogach w 2023 r. Wiemy, ile ich będzie

W roku 2023 kierowcy jeszcze uważniej będą musieli obserwować otoczenie drogi. ITD już zaciera ręce, bo w najbliższych tygodniach planowany jest montaż kilkudziesięciu nowych urządzeń rejestrujących.

O systemie karania kierowców w Polsce szerzej opowiadamy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Fotoradary nie są doskonałym narzędziem monitorowania zachowań kierowców. "Produkują" wiele niedoskonałych zdjęć, które nie nadają się do wystawienia mandatu. Mimo wszystko system CANARD jest czymś na kształt automatu do karania kierowców. Dlatego ITD w najbliższych latach ma zamiar go rozbudowywać. Plany na ten rok mówią o 74 nowych rejestratorach.

Zobacz wideo Ekstremalna kara dla rowerzysty za przejazd pod szlabanem. Mandat droższy niż rower

W roku 2023 w Polsce przybędą 74 fotoradary!

Jak ustalili dziennikarze serwisu Interia.pl, system fotoradarowy w Polsce zostanie rozbudowany w roku 2023 o:

  • 39 nowych urządzeń odcinkowego pomiaru prędkości,
  • 30 nowych systemów rejestrujących wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle,
  • 5 nowych systemów monitorujących przejazdy kolejowo-drogowe pod kątem niestosowania się przez kierujących do sygnalizacji świetlnej.

Rok 2023 oznacza też wymianę 247 starych fotoradarów

Na tym plany się nie kończą. Bo cały czas kontynuowany jest projekt modernizacji dostępnej już sieci. W roku 2023 na nowe wymienionych zostanie aż 247 urządzeń rejestrujących zamontowanych do tej pory przy polskich drogach. Kolejnym punktem planów zakupowych ITD jest powiększenie floty samochodów wyposażonych w mobilne fotoradary AD9C. Te posiadają głowicę radaru dopplerowskiego łączącą funkcję klasycznego fotoradaru oraz wideorejestratora. W roku 2023 do służby wejdą dodatkowe 33 auta.

Blisko 970 tys. wykroczeń w roku 2022. CANARD wystawił 32 proc. mniej kar

Fotoradary są montowane w różnych lokalizacjach. Zarówno w miastach, jak i poza nimi. Zarówno przed szkołami, jak i w niebezpiecznych punktach dróg krajowych. Identyczna zasada dotyczy odcinkowych pomiarów prędkości. Na ile skuteczne są te sposoby monitorowania zachowań kierowców? Patrząc na statystyki CANARD można uznać, że bardzo skuteczne. W roku 2022 urządzenia pomiarowe ujawniły w sumie 968 800 wykroczeń. W roku 2021 liczba była zdecydowanie wyższa. Wynosiła 1 434 800 wykroczeń. W zeszłym roku mamy zatem do czynienia z 32-procentowym spadkiem.

ITD ma jednak więcej dobrych informacji. Bo jak donosi Interia.pl, rejestratory prędkości odnotowały ponad 200 tys. mniej przypadków przekroczenia dozwolonej prędkości powyżej 30 km/h. To oznacza wynik aż o 62,5 proc. niższy! Rekordziści? To zdecydowanie fotoradary w woj. mazowieckim. Nieco ponad 90 urządzeń zarejestrowało w sumie 338 tys. wykroczeń. To dla przykładu 10-krotnie więcej niż radary w kujawsko-pomorskim, lubuskim czy nawet pomorskim.

Jedna trzecia mniej mandatów z fotoradarów. Skąd taki wynik?

Spadek liczby wystawionych mandatów i drastycznych przekroczeń prędkości może bez wątpienia cieszyć. Z pewnością jest jednym z wyznaczników bezpieczeństwa ruchu drogowego. Dodatkowo stanowi dowód na jeszcze jedną rzecz. Na wyobraźnię kierowców zadziałał nowy taryfikator mandatów, a właściwie to wysokie kary, jakie dokument przewiduje za drastyczne przekroczenie dozwolonej prędkości. Dla przypomnienia dodamy tylko że:

  • jazda o 31 do 40 km/h szybciej od limitu wyznaczonego na drodze oznacza 800 zł grzywny i 9 punktów karnych,
  • jazda o 41 do 50 km/h szybciej od limitu wyznaczonego na drodze oznacza 1000 zł grzywny i 11 punktów karnych,
  • jazda o 51 do 60 km/h szybciej od limitu wyznaczonego na drodze oznacza 1500 zł grzywny i 13 punktów karnych,
  • jazda o 61 do 70 km/h szybciej od limitu wyznaczonego na drodze oznacza 2000 zł grzywny i 14 punktów karnych,
  • jazda o co najmniej 71 km/h szybciej od limitu wyznaczonego na drodze oznacza 2500 zł grzywny i 15 punktów karnych.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.