Radar "wall-e" sprawdzi, czy jedziesz lewym pasem i wystawi mandat

Nowoczesny radar ma obserwować lewy pas. Nie, nie będzie mierzyć prędkości, a... temperaturę. Skojarzenie covidowe? To spory błąd. Mierząc temperaturę radar policzy bowiem pasażerów auta. To rozwiązanie stosowane we Francji.

Więcej ciekawostek drogowych znajdziesz również w materiałach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Wall-e, czyli przesympatyczny robot żyjący na zniszczonej ziemi i przyjaźniący się z karaluchem, który pojawił się w filmie animowanym z roku 2008, wzbudza ogromną sympatią. Francuski wall-e niestety tak miły nie jest. Obserwuje bowiem francuskie autostrady i będzie... wystawiać mandaty. Za co konkretnie? Nie, nie za prędkość. Ma całkowicie inne zadanie.

Oczywiście francuski termo-radar nie będzie wyglądał jak wall-e. Zdjęcie dołączone do materiału ma jedynie charakter poglądowy. Mimo wszystko stworzyło ciekawy punkt wyjścia dla tego materiału. Sami przyznajcie.
Zobacz wideo Odcinkowy pomiar prędkości - skuteczna broń w walce z kierowcami, którzy przekraczają prędkość

Pomiar temperatury pod Lyonem. Chodzi o... pasażerów!

Nowoczesny fotoradar pojawi się na odcinku autostrady A6/A7 pod Lyonem – donoszą francuskie media. I choć wygląda jak nietypowy fotoradar, wcale prędkości pojazdów mierzyć nie ma zamiaru. Będzie mierzyć temperaturę. Ale nie chodzi o trendy pocovidowe. Korzystając z technologii pomiaru ciepłoty, będzie liczył pasażerów podróżujących samochodem.

Pomiar ten ma kolosalne znaczenie. Szczególnie że wall-e ma skupiać się na tzw. pasach ruchu dla carpoolingu. Rozwiązanie brzmi innowacyjnie? W Polsce może i tak. We Francji nie bardzo. Podobne urządzenia są już zamontowane m.in. na obwodnicy Paryża. A plany mówią też o Marsylii i Bordeaux.

Pasy ruchu dla carpoolingu we Francji. O co w nich chodzi?

Francuzi wymyślili pasy ruchu dla carpoolingu dla czterech typów pojazdów. Skrajnie lewym pasem poruszać się mogą wyłącznie pojazdy komunikacji publicznej, taksówki, auta elektryczne i wodorowe lub samochody przewożące co najmniej dwóch pasażerów (nie wliczając w to kierowcę). Co więcej, pasy te są znakowane. Mają na powierzchni symbol rombu lub napis "covoiturage" (z francuskiego - wspólne podróżowanie samochodem). Pojawiają się przede wszystkim na autostradowych obwodnicach miast. Mają usprawnić ruch na tych odcinkach.

Francuzi będą liczyć pasażerów. Mandat? To 636 zł

Francuski wall-e już niedługo zacznie obserwować autostradę po Lyonem w trybie ciągłym. Jest w stanie kontrolować zarówno w dzień, jak i w nocy. Czy okaże się skuteczny? Wstępne testy wyglądają wyjątkowo obiecująco. Ponoć skuteczność urządzenia sięga 96 proc. Eksperci mają jednak pewne wątpliwości. Mówią o tym, że pomiar temperatury może się okazać problematyczny np. w przypadku małych dzieci, które siedzą w fotelikach ustawionych tyłem do kierunku jazdy. Urządzenie może ich nie widzieć.

Na marginesie możemy dodać, że kierowca łamiący zasady jazdy po pasie dla carpoolingu może zostać ukarany mandatem wynoszącym 135 euro. To przy obecnym kursie jakieś 636 zł. Prawo do nakładania takich kar daje władzom francuska ustawa o mobilności przyjęta w 2019 roku.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.