Idiotyczny wymóg w końcu został zlikwidowany. Żegnaj współczynniku 1,33

Dobra wiadomość dla wszystkich polskich kierowców. Od nowego roku nie obowiązuje już oderwany od rzeczywistości współczynnik 1,33, czyli minimalny stosunek dmc samochodu do dmc ciągniętej przez niego przyczepy. Należy jednak zwrócić uwagę na jedną szczególną kwestię.

Od pierwszego stycznia nie obowiązuje już przepis, który stanowił, że dopuszczalna masa całkowita pojazdu ciągnącego przyczepę nie mogła być niższa niż 1,33 dmc podpiętej do niego przyczepy. Przepis był kompletnie oderwany od rzeczywistości — często kierowca nie mógł ciągnąć przyczepy, która spełniała wszelkie warunki określone w homologacji pojazdu.

Co więcej, w przypadku kontroli drogowej policja mogła ukarać kierowcę za niezastosowanie się do wymogu, co jednak rzadko się zdarzało. Funkcjonariusze zazwyczaj nie podejmowali prób wyliczania współczynnika, skupiając się raczej na tym, czy wartości w polu O.1 oraz O.2 w dowodzie rejestracyjnym pojazdu nie zostały przekroczone (O.1 - dopuszczalna masa całkowita przyczepy hamowanej, jaką może holować dany pojazd; O.2 - dopuszczalna masa całkowita przyczepy niehamowanej).

Zobacz wideo

Do końca zeszłego roku przepis obowiązywał w takiej formie:

W przyczepie o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t przeznaczonej do ciągnięcia przez pojazd, którego dopuszczalna masa całkowita wynosi nie mniej niż 1,33 dopuszczalnej masy całkowitej przyczepy, dopuszcza się hamulec roboczy typu bezwładnościowego (najazdowy), działający co najmniej na koła jednej osi; warunek stosuje się również do przyczepy o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 5 t, zarejestrowanej po raz pierwszy przed dniem 1 stycznia 1968 r.

Od 1 stycznia przepis prezentuje się następująco:

W przyczepie o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony dopuszcza się hamulec roboczy typu bezwładnościowego (najazdowy) działający na koła wszystkich osi. W przyczepie rejestrowanej po raz pierwszy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej do dnia 1 stycznia 2023 r. dopuszcza się hamulec roboczy typu bezwładnościowego (najazdowy) działający co najmniej na koła jednej osi; takie rozwiązanie dopuszcza się również w przyczepie o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 5 ton, zarejestrowanej po raz pierwszy przed dniem 1 stycznia 1968 r

Warto zwrócić uwagę na kwestie hamulca najazdowego (działa w momencie, w którym przyczepa zaczyna napierać na hak pojazdu m.in. wtedy kiedy zwalnia), który wcześniej musiał działać przynajmniej na jedną oś przyczepy. Od nowego roku przepisy wymagają, by w noworejestrowanych przyczepach działał on na wszystkie koła. Jeżeli więc chcemy sprowadzić i zarejestrować przyczepę o dmc do 3,5 t, musimy się upewnić, że hamulec najazdowy działa na każde koło niezależnie od ilości osi. Inaczej nie będzie ona spełniała przepisów.

Można domniemywać, że usunięty już współczynnik 1,33 wynikał z pewnego rodzaju przezorności ustawodawcy, który zakładał, że wartość dmc naczep umieszczana w dowodach rejestracyjnych pojazdów i wynikająca z ich homologacji, dotyczy tylko naczep z pełnoprawnymi hamulcami (które i tak w większości przypadków nie są stosowane), a nie tylko najazdowymi.

Podsumowując, kierowca, chcąc skorzystać z przyczepy, musi się upewnić, że jej dopuszczalna masa całkowita nie przekracza 3500 kg, jak również wartości określonej na tabliczce znamionowej haka, dmc samego samochodu, a także określonej przez producenta maksymalnej masy, jaką może on ciągnąć. W przypadku samochodów zarejestrowanych jako terenowe dmc przyczepy może być większe o 150 proc. niż dmc pojazdu ją ciągnącego. Oczywiście wszystko przy zachowaniu pozostałych wymogów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.