Lubicie SUV-y? Szef Citroena twierdzi, że ich świat się skończył

Prezes Citroena, Vincent Cobée, stwierdził, że "świat SUV-ów się skończył". Tę kontrowersyjną tezę podpiera jednak istotnymi argumentami.

Prezes Citroena wierzy, że dni SUV-ów są już policzone. Jak przekazał redakcji brytyjskiego Auto Express - "Świat SUV-ów się skończył". Wszystko przez nadchodzące zmiany na rynku i ogólną elektryfikację.

Więcej o motoryzacyjnych wizjach przyszłości przeczytasz także na stronie Gazeta.pl

Zaplanowany na 2035 rok zakaz sprzedaży samochodów z silnikami spalinowymi zmusił producentów do rozszerzenia oferty o liczne elektryczne modele, które w końcu w całkiem sporym odsetku należą do klasy SUV-ów. Jak jednak pokazują badania, "ekologiczne" pojazdy rządzą się swoimi prawami, a jednym z kluczowych czynników jest aerodynamika.

Vincent Cobée przekazał redakcji Auto Express, że opływowość nadwozia auta elektrycznego drastycznie wpływa na maksymalny zasięg. Przy niezbyt udanym projekcie bryły jego wartość może zmniejszyć się o ok. 50 km. Co więcej, w bezpośrednim porównaniu SUV-y dysponują zasięgiem o nawet 80 km mniejszym niż ich odpowiedniki z nadwoziami typu sedan.

Zobacz wideo

Co więcej, Szef Citroena zaznaczył, że aktualnie producenci próbują zwiększyć zasięg przy pomocy większych baterii. Problem w tym, że z czasem rządzący mogą pomyśleć o wprowadzeniu konkretnych limitów wagi i rozmiarów baterii, przy okazji wprowadzając odpowiednie podatki. Redakcja Auto Express potwierdza te słowa, przytaczając za przykład Francję, która zamierza wkrótce opodatkowywać pojazdy w zależności od ich wagi. W przypadku SUV-ów może okazać się to mordercze — klienci będą wybierali lżejsze i tym samym tańsze pojazdy.

Nie tylko kwestie techniczno-prawne mogą przedwcześnie zakończyć rynkowy żywot SUV-ów. Również wizerunek kierowcy ma tutaj znaczenie. Dotychczas jazda podwyższonym pojazdem kojarzyła się z majętnością właściciela. Teraz jednak, przez kręcących nosami ekologów, coraz częściej postrzegane jest to jak zamach na matkę naturę.

Oczywiście wszystkie wymienione kwestie wcale nie muszą oznaczać końca SUV-ów. Sam Vincent Cobée przyznaje, że "liczby nie mówią, że ma racje". Patrząc na statystyki przywoływane przez portal Auto Express, SUV-y stanowią ok. 50 proc. nowozarejestrowanych pojazdów w Europie. Ponadto wielu producentów swoją pozycję zawdzięcza właśnie tej klasie pojazdów. Dla przykładu można podać tutaj Porsche, które właśnie dzięki nim radzi sobie tak dobrze. Macan i Caynne w 2021 roku trafiły w ręce klientów w liczbie ponad 170 tys. egzemplarzy. Przy ogólnym wyniku ok. 300 tys. sprzedanych sztuk wnioski nasuwają się same.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.