Narwaniec w Audi siał popłoch na ulicach Wrocławia. "[...] to jest absolutnie potencjalny morderca" [WIDEO]

Trudno opisać w cenzuralnych słowach zachowanie kierowcy Audi, który we Wrocławiu z bliżej nieznanej przyczyny zaczął mścić się na innej uczestniczce ruchu. Prowadzący przez swoje pirackie manewry stwarzał realne zagrożenie w ruchu drogowym, narażając na niebezpieczeństwo innych zmotoryzowanych.

Kierowca Audi uchwycony na nagraniu opublikowanym na kanale Stop Cham nigdy nie powinien siadać za kierownicą jakiegokolwiek pojazdu. Zachowanie, jakim popisał się pirat, trudno ująć w cenzuralnych słowach. "Karygodne" to zdecydowanie zbyt łagodne określenie.

Do sytuacji doszło 5 stycznia we Wrocławiu. Autorka wyprzedzała lewym pasem inne pojazdy, gdy już po chwili z wysoką prędkością dojechał do niej kierowca Audi. Jak czytamy w opisie nagrania - "Kierowca Audi pędzi z zawrotną prędkością, niemal wpadając na autorkę nagrania, która nie zdarzyła jeszcze zmienić pasa ruchu". Po kilku chwilach dochodzi do szokujących scen.

 

Pirat po paru sekundach zdecydowanie zwolnił, co skłoniło autorkę nagrania do ponownej zmiany pasa i próby wyprzedzenia go. To jednak okazało się nie takie łatwe. Co więcej, gdy prowadząca miała się już zrównać z czarnym sedanem, jego kierowca nagle odbił w lewo, zajeżdżając jej drogę. Kobieta odruchowo zmieniła pas, co jednak bardzo nie spodobało się prowadzącemu Audi, który postanowił nadal się jej uprzykrzać.

Zdenerwowana kobieta zwróciła uwagę piratowi poprzez użycie "długich" świateł. Ten w reakcji na to nacisnął na hamulec, chcąc najprawdopodobniej doprowadzić do kolizji. To na szczęście się nie udało. Następnie kierowca włączył kierunkowskaz i zmienił pas. Gdy wydawało się, że to będzie już koniec zmagań z uciążliwym jegomościem, ten nagle wyjechał wprost przed maskę kobiety, naruszając tym samym linię ciągłą i powierzchnię wyłączoną z ruchu.

Po chwili wjechał na zatoczkę autobusową, sądząc, że kierująca postąpi tak samo i dojdzie pomiędzy nimi do bezpośredniej konfrontacji. Kobieta jednak zignorowała go i kontynuowała jazdę. Pirat po kilkunastu sekundach powtórzył "zmyłkę", polegająca na włączeniu kierunkowskazów i zmianie pasów ruchu, jednak finalnie odpuścił i oddalił się.

Internauci jednogłośnie potępiają zachowanie nieodpowiedzialnego kierowcy. To niektóre tylko niektóre z komentarzy:

Wiele rzeczy jestem w stanie zrozumieć, każdy popełnia błędy za kółkiem, ale to jest absolutnie potencjalny morderca.
Mam nadzieję, że nagranie trafiło na policję. Takich ludzie trzeba separować od reszty społeczeństwa
Takim ludziom to prawo jazdy powinni zabierać od razu

Nie wiadomo, czy nagranie zostało skierowane na policję. Mamy nadzieję, że tak się jednak stało. Pirat dopuścił się m.in. naruszania linii ciągłych, znaków P-21 "powierzchnia wyłączona z ruchu", przekraczania prędkości, a także stwarzał zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W takim przypadku funkcjonariusze z tytułu rażącego naruszenia przepisów prawdopodobnie zdecydowaliby o zatrzymaniu jego prawa jazdy i skierowania sprawy do sądu. Ten z kolei mógłby ukarać pirata zakazem prowadzenia pojazdów oraz wysoką grzywną (maks. 30 tys. zł).

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.