Rzadkie Porsche w Dubaju. Czy to skradzione auto z Kanady?

Porsche 911 GT3 RS zostało skradzione w zeszłym roku w Kanadzie. Możliwe, że odnalazło się w Dubaju.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Kradzież auta to zawsze stres dla właściciela. Gorzej, jeżeli auto jest drogie. Jednak z drugiej strony, drogie i rzadkie auta powinno się łatwiej namierzyć, ale czy tak rzeczywiście jest?

Zobacz wideo Porsche 718 Cayman GT4 to samochód dla tych, którzy zabawę traktują poważnie. Sprawdzamy

We wrześniu zeszłego roku pewnemu Kanadyjczykowi skradziono rzadkie Porsche 911 GT3 RS z generacji 997 z 2012 r. Złodzieje nie mieli trudnego zadania. Kluczyki znajdowały się opodal auta, a monitoring był tak złej jakości, że nie udało się zidentyfikować sprawców. Właściciel udostępnił zdjęcia i opis dodatkowych części zamontowanych w aucie na Instagramie i Rennlist.

Po kilku miesiącach od tamtej nieprzyjemnej sytuacji, możliwe, że udało się namierzyć skradziony pojazd. W Dubaju.

Niemal identyczny samochód stoi w salonie używanych pojazdów (Noor Motors) na drugim końcu świata i jest wystawiony za 400.000 dolarów. Dealer nie podaje na swojej stronie numeru VIN, ale w opisie znajduje się informacja, że auto pochodzi z rynku kanadyjskiego. Nawet przy kluczyku jest oryginalny brelok, który zawiesił pierwotny właściciel.

Z logicznego punktu widzenia złodzieje, nie mogli sprzedać auta w pobliżu kradzieży, a numer VIN z całą pewnością został zmieniony.

Jedynym elementem, który różni się w stosunku do skradzionego pojazdu to kierownica. Poza tym elementem, wszystko inne się zgadza.

Na razie nie ma informacji o tym jak dealer się ustosunkował do zaistniałej sytuacji ani nie ma potwierdzenia, że to rzeczywiście ten sam egzemplarz. Możliwe, że dealer nawet nie wiedział, że auto pochodzi z kradzieży.

Cała sprawa została zgłoszona zarówno do dealera, jak i do Porsche Dubai.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.