Kryzys? Jaki kryzys! Klasa premium rośnie w siłę. Na te SUV-y stawiają Polacy

Rynek w Polsce skurczył się o 6 procent (dane Samar). W 2022 kupiliśmy niespełna 420 tysięcy samochodów osobowych, z czego zaledwie 29 proc. trafiło do odbiorców indywidualnych. Spadek sprzedaży nie dotyczy jednak klasy premium. Mimo zaciskania pasa, Polacy chętnie zostawiają setki tysięcy złotych w salonach.

Przerywane okresowo łańcuchy dostaw komponentów, problemy z dostępnością wiązek elektrycznych i półprzewodników. Takie problemy wygenerowały pandemia i wojna na Ukrainie. Do tego galopująca inflacja zaczęła zaglądać Europejczykom do portfeli. To jednak nie przeszkodziło klasie premium w osiągnięciu historycznego wyniku. W 2022 do klientów trafiło 92 997 samochodów tej kategorii. To wzrost względem 2021 o 3,5 procenta i jednocześnie najlepszy wynik nad Wisłą w historii. Na jakie samochody decydują się Polacy?

Zobacz wideo Zakopane upada. Szokujące ceny, stragan na straganie

1. Volvo XC60 – 5365 sztuk

Volvo utrzymało pozycję lidera i nad drugim w zestawieniu Audi Q5 notuje ogromną przewagę. Widać, że Polacy przywiązują się do znanych i cenionych modeli. XC60 w drugim wcieleniu jest z nami od 2017. W tym czasie przeszło dyskretny lifting obejmujący między innymi aktualizację oprogramowania i multimediów. Szwedzki model jest najchętniej wybieranym samochodem segmentu premium i jednocześnie najpopularniejszym SUV-em tej klasy. Ten model, tak jak i XC60 pierwszej generacji, ten tytuł dzierżą nieprzerwanie od 2009 (dane Samar).

SUV-a klasy średniej oparto na modułowej platformie SPA. Wymiary są zbliżone do poprzednika, ale rozstaw osi zwiększono aż o 9 cm. Auto ma 469 cm długości, 190 szerokości i 166 wysokości. Prześwit wynosi 21,6 centymetra. W pełni LED-owe reflektory otrzymujemy w standardzie. Do wyboru pozostaje jeden z 9 lakierów nadwozia, a także felgi w rozmiarze od 18 do 22 cali.

Nowoczesny styl Volvo bazuje na pionowo ustawionym ekranie przypominającym tablet. Szybko reaguje na dotyk, a menu okazuje się logicznie rozplanowane, co pozwoli bez zwłoki dotrzeć do pożądanych funkcji. A jest ich sporo. Multimedialny system zawiaduje automatyczną, regulowaną w czterech strefach klimatyzacją, kilkustopniowym masażem, wentylacją i podgrzewaniem foteli, nawigacją, nagłośnieniem przygotowanym przez Bowers&Wilkins, a także kamerami wokół auta i ogrzewaniem parkingowym z możliwością programowania czasu. Po aktualizacji, zyskujemy dostęp do asystenta Google i komend głosowych.

Wszystkie silniki dostępne w XC60 otrzymały elektryczne wsparcie i bazują na dwulitrowej jednostce z doładowaniem. Te z miękka hybrydą mają niewielki, litowo-jonowy akumulator zapewniający zastrzyk mocy w wysokości 14 KM. Istotne, że każdy wariant dysponuje w standardzie wydajnym, 8-stopniowym automatem. Benzynowe rozwijają 197 (od 211 900 zł) lub 250 KM (od 267 900 zł). Mocniejszy łączy się z AWD i przyspiesza do setki w 6,9 sekundy. Osamotniony w nowym cenniku pozostaje natomiast diesel. Występuje w wersji 197-konnej i pozostaje do wyboru z napędem na przednią lub obie osie. W cyklu mieszanym zużywa od 6 do 6,7 litra.

Do tego dochodzą dwie wersje hybrydowe plug-in. Obie wykorzystują 2-litrowy motor benzynowy o pojemności dwóch litrów wspierany turbosprężarką. Słabsza rozwija 350, zaś mocniejsza aż 455 KM mocy systemowej. Z zapewnień producenta wynika, że średnie zużycie paliwa nieznacznie przekracza jeden litr, a zasięg w trybie bezemisyjnym ociera się o 80 kilometrów. T6 eAWD startuje od 257 900 zł. T8 eAWD przyspiesza do setki w 4,9 sekundy i dostępne jest od 306 900 zł.

Wybór Moto.pl

Jeździliśmy różnymi wariantami XC60 i za każdym razem auto robiło na nas duże wrażenie komfortem połykania setek kilometrów, wygodnymi fotelami i topowym zestawem audio. Osoby spędzające sporo czasu w mieście powinny skosztować hybrydy ładowanej z gniazdka. Kierowcom o bardziej zróżnicowanym trybie funkcjonowania, polecamy benzynową odmianę B5 AWD. Taki też widzi się w naszym garażu. Za około 270-280 tysięcy zł otrzymamy wszechstronny wóz zdolny zawieźć dzieci do przedszkola i rodzinę na wakacje na kraniec Polski.

2. Audi Q5 – 3596 sztuk

Co ciekawe, to obecnie jeden z najstarszych modeli w palecie Audi. Zadebiutował w 2017 i podobnie jak XC60, przeszedł jedną modernizację. Jednocześnie, średniej klasy SUV to jeden z najbardziej wszechstronnych modeli niemieckiego producenta premium. Auto ma wszelkie atrybuty, by spełnić wysokie wymagania osób poruszających się nie tylko po asfalcie, lecz również po bezdrożach. Nadwozie mierzy 466,3 centymetra długości, 189,3 szerokości i 165,9 wysokości, a rozmiar aluminiowych obręczy to 17-21 cali. Do wyboru klasyczny SUV lub Sportback ze ściętym dachem.

Audi z powodzeniem mieści czwórkę rosłych pasażerów. Miejsca nad głowami nie brakuje też w specyfikacjach z panoramicznym, otwieranym oknem dachowym. Kokpit można wzbogacić dekorami z aluminium, drewna lub włókna węglowego. Odpowiednio wyprofilowane fotele gwarantują wygodę podczas kilkuset kilometrowych tras i pewnie trzymają ciało w dynamicznie pokonywanych zakrętach. W opcji mają podgrzewanie, wentylację i elektryczną regulację z pamięcią ustawień.

Pośród dodatków znajdziemy między innymi wirtualny kokpit o przekątnej 12,3 cala. 10,1-calowy, centralny ekran centralny łączy się z nawigacją, internetem oraz zewnętrznymi nośnikami pamięci. Zestaw warto uzupełnić systemem dźwiękowym sygnowanym przez firmę Bang&Olufsen. Składa się z 19 głośników i 16-kanałowego subwoofera.

Ponadto, pokład można wzbogacić przeziernym wyświetlaczem, układem autonomicznego parkowania, kamerą 360 stopni, asystentem wyjazdu tyłem z miejsca parkingowego, aktywnym tempomatem i systemem utrzymującym auto w pasie ruchu. Te dwa ostatnie rozwiązania pozwalają na częściowo autonomiczną jazdę w ograniczonym zakresie czasowym.

Pod maską znajdziemy silniki benzynowe, wysokoprężne i hybrydy plug-in. Łączą się z manualnymi lub automatycznymi przekładniami, a także napędem na przednią lub obie osie. 2-litrowe TDI generuje 163 lub 204 KM i 400 Nm. Na szczycie gamy znajduje się SQ5 z trzylitrowym dieslem V6 o mocy 341 koni mechanicznych i 700 Nm. Do setki przyspiesza w 5,1 sekundy i rozpędza się do 250 km/h. Benzynowy motor ma dwa litry i 204 lub 265 KM.

W alternatywie pozostają hybrydy plug-in. Obie bazują na 2.0 TFSI i zostały połączone z 7-biegową skrzynią dwusprzęgłową. Słabsza rozwija 299, zaś mocniejsza 367 KM mocy systemowej (od 254 900 zł). Maksymalny zasięg w trybie elektrycznym wynosi około 60 kilometrów.

Wybór Moto.pl

Q5 jest z nami od ponad dekady. W tym czasie zdążyło na stałe wpisać się w krajobraz polskich miast i autostrad. Jest pewne na drodze i skutecznie rozprawia się z ubytkami w asfalcie. Zostało zmontowane z porządnych materiałów i przypadnie do gustu konserwatywnej klienteli. Jego ceny startują od 203 600 zł. My stawiamy na specyfikację 40 TDI z automatem, quattro i dieslem o mocy 204 KM. Do setki przyspiesza w 7,6 sekundy i zużywa niewygórowane porcje paliwa. Taką wersję wyceniono na 226 200 zł, a nieźle skrojony egzemplarz uszczupli portfel o 260-270 tysięcy zł.

Audi Q5 Sportback 40 TDIAudi Q5 Sportback 40 TDI fot. Tomasz Korniejew

3. BMW X5 – 3354 sztuki

Przez lata był flagowym modelem marki, ale niedawno na to miejsce wskoczyło X7. Niemniej, wysoka pozycja tego SUV-a pokazuje, że Polacy dysponują sporymi pokładami zaskórniaków. Reprezentacyjne, luksusowe auto zadebiutowało w 2018 i uchodzi za jeden z najlepszych modeli BMW ostatniej dekady. Pośród najlepiej sprzedających się SUV-ów premium jest zdecydowanie największy. Ma 492 cm długości i 2 metry szerokości. Dysponuje też wydajnym napędem na cztery koła i opcjonalnymi, skrętnymi kołami tylnej osi istotnie poprawiającymi zwinność w mieście i precyzję prowadzenia w ostrych łukach. Pneumatyczne zawieszenie pozwala zmieniać prześwit i dopasować profil do potrzeb kierowcy.

Czwarta generacja produkowana między innymi w Stanach Zjednoczonych i Meksyku oferuje sporo miejsca w obu rzędach i materiały wykończeniowe z wysokiej półki, choć gdzieniegdzie ich spasowanie nie przystaje do wozu za 300-800 tysięcy zł. Konkretny ma za to bagażnik. W wersji z napędem konwencjonalnym mieści od 650 do 1870, a w hybrydzie od 500 do 1720 litrów.

X5 może pochwalić się nowoczesnym kombajnem multimedialnym. Już w standardzie dostajemy 12,3-calowy ekran centralny. Łączy się z internetem oraz smartfonami Apple CarPlay i Android Auto. Układ gromadzi dane w chmurze, a nawigacja analizuje natężenie ruchu w czasie rzeczywistym. Ponadto, BMW wyposażono w rejestrator jazdy, asystenta parkowania i system automatycznego formowania korytarza życia. W mieście przyda się układ informowania o zbliżaniu do skrzyżowania wraz z funkcją aktywnego hamowania w razie wykrycia przeszkody.

BMW przyzwyczaiło nas do mocnych silników i wydajnego napędu na obie osie. Gama benzynowa składa się jednostek 6 i 8-cylindrowych. 40i to 3-litrowy motor o mocy 333 KM – sprint do setki w 5,7 sekundy i 250 km/h prędkości maksymalnej. Powyżej już tylko V8 o pojemności 4.4 l. 530 KM i 750 Nm to wstęp do tego świata. Szczyt gamy zarezerwowano dla wersji M – 625 KM i 3,8 sekundy do setki.

Decydując się na wersje wysokoprężne, możemy wybierać pośród jednostek o mocy od 231 do 340 koni mechanicznych. Jest też wariant hybrydowy wykorzystujący benzynowy i elektryczny silnik (394 KM i 600 Nm). Potrafi przejechać nawet 88 kilometrów na prądzie i cechuje się dobrymi osiągami. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 5,6 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 235 km/h.

BMW x5BMW x5 carsmile

Wybór Moto.pl

Trudno się dziwić zainteresowaniem Polaków. X5 to masywny, ciężki i wszechstronny SUV o bardzo dobrych właściwościach jezdnych. Jest skuteczny na asfalcie, ale potrafi też dać sporo przyczepności na nieutwardzonych szlakach. Jego ceny zaczynają się od 312 tysięcy zł, a w specyfikacji M (od 627 500 zł), nietrudno przebić się przez barierę miliona złotych. W takim wielozadaniowym SUV-ie z pneumatycznym zawieszeniem dobrze sprawdzi się poczciwy diesel. 3-litrowy motor o mocy 286 KM i 650 Nm okaże się nad wyraz sprawny w ponad 2-tonowym aucie. Bazową odmianę wyceniono na 355 500 zł. Warto zarezerwować przynajmniej 50-80 tysięcy zł na dodatki.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.