Wściekł się na obsługę hotelu, wsiadł więc do auta i... wjechał do lobby [WIDEO]

W Chinach doszło do niebezpiecznej sytuacji. Gość hotelowy nie był zadowolony z obsługi, więc wjechał do hotelu w swoim Audi.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Co się wydarzyło w hotelu, zostaje w hotelu. Są jednak sytuacje, kiedy zdarzenie jest na tyle kontrowersyjne, że ta zasada nie obowiązują. Tak było chociażby ostatnio w Szanghaju.

Zobacz wideo 18-latek w Audi przeskoczył przez rondo w Sulechowie

10 stycznia w godzinach porannych, gość hotelowy wjechał swoim Audi A5 kabriolet do lobby. Powód? Chodziło o zgubiony laptop. Oczywiście wszystko zostało nagrane i wrzucone do sieci:

 

Nagranie zostało zarejestrowane przez osoby znajdujące się w tym czasie w lobby hotelowym. Audi przejechało przez szklane, obrotowe drzwi, przez hol, a następnie kierowca chyba zrozumiał swój błąd i próbował wyjechać.

Na nagraniu słychać krzyki. Po tym jak mężczyzna dojechał na przeciwległy koniec lobby, podbiegło do niego kilka osób i próbowało wyciągnąć go z auta. Jednak drzwi były zamknięte, podobnie zresztą jak dach. Mężczyzna w tym czasie wrzucił wsteczny bieg i próbował wyjechać z miejsca zdarzenia.

Całe szczęście, że w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Policja poinformowała, że kierowcą był, 28-latek zidentyfikowany jako Chen. Został on zatrzymany i prowadzone jest śledztwo.

Jak się okazuje 28-latek wdał się w spór z obsługą hotelu. Jak wcześniej wspomniano chodziło o zaginiony laptop. Później skradziony przedmiot znaleziono przed budynkiem hotelowym.

Trudno powiedzieć jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec szalonego kierowcy. Z całą pewnością odpowie za zniszczenie mienia, ale może również odpowiadać za stworzenie zagrożenia życia osób, które w tym czasie znajdowały się w lobby.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.