Gdynia ekologiczna. Nie zapłaciłeś za postój, dowiesz się z listu

W Gdyni zrezygnowano z wkładania mandatu za postój za wycieraczkę auta. Teraz o karze dowiesz się przez internet lub listownie.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Strefy Płatnego Parkowania występują już w niemal wszystkich miastach w Polsce. Oczywiście są jeszcze białe plamy na mapach, ale jest z kim każdym rokiem co raz mniej.

Zobacz wideo Wiedzieliście o zasadzie "10 metrów"? Chodzi o parkowanie

Normalnie, gdy ktoś nie zapłaci za postój, to przy ewentualnej kontroli zostanie mu umieszczony bilet za wycieraczką informujący, że należy uiścić opłatę razem z karą. Jeśli dokona się wpłaty przed upływem konkretnej daty można liczyć na niższą karę.

Jak się jednak okazuje wspomniane bilety czy też mandaty wkładane za wycieraczkę nie są obowiązkowe.

Gdynia ze względów ekologicznych i ekonomicznych rezygnuje z tej czynności. Teraz obywatelu jak będziesz chciał sprawdzić, czy masz do zapłaty karę albo dowiesz się po pewnym czasie z listu, który do ciebie przyjdzie lub możesz sprawdzić na stronie Zarządu Dróg i Zieleni w Gdyni (po wpisaniu numeru rejestracyjnego pojazdu), ewentualnie zadzwonić do Biura Obsługi Klienta Strefy Płatnego Parkowania.

Osoby, które zdecydują się zapłacić zanim przyjdzie do nich list z informacją o dodatkowej opłacie będą miały do zapłacenia 150 zł. Po otrzymaniu listu należy doliczyć 16 zł.

Skąd właściwie pomysł na takie rozwiązanie? Urzędnicy argumentują to nie tylko tym, że tak jest ekologicznie, ale też ze względu na to, że obecnie kontrole opłat za postój wykonywane są za pomocą kamer umieszczonych na pojazdach, które automatycznie weryfikują, czy opłata została uiszczona.

Może za jakiś czas również w innych miastach włodarze wykorzystają to rozwiązanie?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.