Czy powinno się myć samochody zimą?

Niskie temperatury sprawiają, że część kierowców przestaje myć samochód. Czekają z pielęgnacją nadwozia do wiosny. To jednak poważny błąd. Bo zimą również należy auto umyć. Tyle że nie w każdych warunkach.

Poszukujesz zimowych porad eksploatacyjnych? Każdego dnia nowe znajdziesz również w serwisie Gazeta.pl.

Po kilku dniach mrozów i intensywnych opadów śniegu, nadeszła odwilż. A to oznacza, że samochód już w czasie kilkunastominutowego przejazdu może zacząć wygląda, jak dosłownie obtoczony w błocie. To sprawia, że odpowiedź na pytanie o to, czy myć samochód zimą, może być jedna. Oczywiście że tak. Ale nie zawsze i nie wszędzie!

Zobacz wideo Nowe BMW i7 z imponującym Theater Screen w Studiu Biznes

Mycie samochodu zimą jest ważne. Spłukuje sól

Brudny samochód? To tak naprawdę dopiero pierwsza z przesłanek zachęcających do mycia auta zimą. Druga jest zdecydowanie ważniejsza. Bo wraz z błotem na karoserii, podwoziu i elementów zawieszenia, osadza się sól sypana na drogi w czasie mrozów. Sól jest o tyle groźna, że tworzy środowisko mocno sprzyjające niszczeniu lakieru i powstawaniu ognisk korozji. Czasami już po jednym sezonie na błotniku czy podwoziu może pojawić się rudawy nalot. Regularne mycie pozwala na spłukanie soli i tym samym przeciwdziała rdzy.

W czasie mrozów samochodu lepiej nie myć. To ryzykowne

Oczywiście samochodu zimą nie należy myć zawsze i za wszelką cenę. Najlepiej odpuścić sobie, gdy na dworze panują mrozy. Niska temperatura może doprowadzić do zamarznięcia wody w uszczelkach czy w zamku. W efekcie kierujący o poranku nie dostanie się do auta. Wyjątek od tej zasady dotyczy wyłącznie myjni ręcznych. Tam nadwozie jest zawsze wycierane do sucha. Nie ma zatem ryzyka przymarznięcia wody.

Mycie samochodu zimą: myjnia ręczna vs. szczotki

Jak myć samochód zimą? Zdecydowanie najlepszym pomysłem jest wspomniana akapit wyżej myjnia ręczna. To rozwiązanie komfortowe, ale i bezpieczne dla lakieru. Minimalizuje ryzyko porysowania nadwozia. Niestety jest zdecydowanie najdroższe. Pojedyncze mycie kosztuje czasami nawet 100 czy 150 zł. Alternatywą wydaję się szczotki. Tu samochód myje automat. Mycie nadal odbywa się w ciepłym garażu i jest połączone z suszeniem karoserii. Jednocześnie cena tej usługi jest kilkukrotnie niższa.

Szczotki mają potężną zaletę. Myją również podwozie. Nie ma jednak róży bez kolców. Myjnia automatyczna powoduje powstanie na powierzchni lakieru setek mikrorys. Te szczególnie w słoneczny dzień nie wyglądają najlepiej i mogą obniżać wartość pojazdu w czasie odsprzedaży.

Opcja nr 3, czyli myjnia bezdotykowa zimą

Ostatnią z opcji jest myjnia bezdotykowa. Kierowca już za kilka złotych może przejść cały program mycia, z wstępnym opryskiem, aktywną pianą, myciem szamponem, spłukiwaniem i nabłyszczaniem lakieru. Wskazówki? A więc tak:

  • unikajcie raczej mycia karoserii specjalnymi szczotkami. Nie, nie są one dedykowane wyłącznie myciu obręczy. I choć ich włosie wydaje się miękkie, wcześniej umyło setki aut. Może być zatem zabrudzone. A zabrudzenia oznaczają ryzyko porysowania lakieru.
  • jadąc na myjnię bezdotykową wieczorem, gdy ruch jest mały, możecie zabrać np. rękawicę z mikrofibry. Pokryjcie nadwozie pianą, wstrzymajcie program i przetrzyjcie rękawicą karoserię. Skutek po spłukaniu będzie piorunujący.
  • spłuczcie dobrze szampon. W przeciwnym razie na karoserii powstaną zacieki.
  • najlepiej po myciu wytrzyjcie nadwozie i uszczelki do sucha. Pamiętajcie też o dokładnym umyciu szyb.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.