Jakie mandaty i kary za jazdę pod wpływem alkoholu w 2023 r.?

Pijani kierowcy nadal są plagą na polskich drogach. Tyle że nowelizacja przepisów chociażby kodeksu karnego może to zmienić. Już w przyszłym roku kary dla prowadzących na podwójnym gazie staną się jeszcze bardziej drastyczne. Tak, sądy będą im m.in. odbierać auta.

23 tys. osób jadących na podwójnym gazie. Taką ilość zatrzymali polscy policjanci tylko w czasie wakacji roku 2022. I dane te są aż o 27 proc. wyższe niż rok wcześniej. Donosiliśmy o tym m.in. w serwisie Gazeta.pl. Statystyki okazują się zatem przerażające. Zwłaszcza że alkohol i jazda autem nie idą w parze. To drastyczne zagrożenie dla ruchu drogowego, które zwiększa ryzyko wystąpienia wypadku śmiertelnego. Jak zatrzymać ten trend? Rządzący mają pewien pomysł.

Zobacz wideo Częstochowa. Pijany kierowca uszkodził 12 samochodów. Został zatrzymany przez policjanta po służbie

W tym punkcie drobna uwaga. Dziś jest Wigilia, niedługo zasiądziemy do świątecznych stołów. Alkohol wypity do kolacji nie jest niczym złym. Tyle że wyłącznie w przypadku, w którym nie musicie wracać samochodem do domu. Pamiętajmy o tym dla bezpieczeństwa nas wszystkich. I pamiętajmy też o tym dlatego, że 85 proc. kar opisanych poniżej jest aktualnych już dziś!

Stan po użyciu alkoholu vs. stan nietrzeźwości

Kara wlepiona kierującemu jadącemu pod wpływem alkoholu zależy tak naprawdę od stopnia upojenia. W sytuacji, w której badanie alkomatem wykaże od 0,2 do 0,5 promila, w sensie prawnym mówimy o stanie po użyciu alkoholu. Powyżej 0,5 promila przepisy wskazują już na stan nietrzeźwości.

0,2 promila to dużo? Dorosły mężczyzna, który w ciągu dwóch godzin trwania kolacji wigilijnej wypije 3 kieliszki wódki, ma w wydychanym powietrzu 0,36 promila alkoholu. Niech to da wam do myślenia...

Po użyciu alkoholu, czyli alkomat wskaże do 0,5 promila

W przypadku stanu po użyciu alkoholu, kierujący w pierwszej kolejności dostanie aż 15 punktów karnych. Co z mandatem? Od grzywny policjanci prawdopodobnie odstąpią. I nie dlatego, że wykażą w ten sposób litość. Głównie z uwagi na fakt, że kierującego i tak czeka sprawa w sądzie. Dostanie bowiem zakaz prowadzenia pojazdów obowiązujący przez okres od 6 miesięcy do 3 lat. Wysokość tej kary zależy np. od tego, czy podczas jazdy nie doszło do kolizji. Wyrok będzie też mówił o grzywnie. Ta może sięgnąć nawet 30 tys. zł, przy czym nie może być niższa niż 2,5 tys. zł.

Kierujący prowadzący pojazd mechaniczny w stanie po spożyciu alkoholu może też trafić do aresztu. Sędzia może go skazać nawet na 30 dni takiej kary.

Pijany kierowca i ponad pół promila? Kara staje się jeszcze bardziej surowa

Z dużo gorszymi konsekwencjami powinien liczyć się kierowca, u którego alkomat wykryje więcej niż 0,5 promila alkoholu we krwi. Taki czyn przestaje być wykroczeniem, a staje się przestępstwem. To nadal oznacza 15 punktów karnych dopisanych do konta CEPiK przez funkcjonariuszy, ale i jednocześnie sprawę karną. W wyroku sądowym kierujący:

  • dostanie do 30 tys. zł grzywny,
  • zostanie zobowiązany do wpłaty co najmniej 5 tys. zł na Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej,
  • dostanie co najmniej 3 lata zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, przy czym zakaz w szczególnie drastycznych przypadkach będzie nawet dożywotni,
  • podlega grzywnie pozbawienia wolności do lat 2, przy czym jeżeli wcześniej był już skazany prawomocnie za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, możliwa kara pozbawienia wolności wynosi od 3 miesięcy do lat 5.

Pijanym kierowcom sądy będą odbierać auta. To pewne!

Rok 2023 oznacza jednak, że prawo będzie miało nową broń w walce z pijanymi kierowcami. I bronią tą jest niedawno podpisana przez prezydenta konfiskata samochodu. Zapisy mówiące o niej zaczną obowiązywać w pierwszych dniach grudnia 2023 roku. A podstawą do odebrania pojazdu stanie się przypadek, w którym:

  • kierowca prowadził pojazd, gdy miał co najmniej 1,5 promila alkoholu,
  • kierowca spowodował wypadek przy zawartości co najmniej 0,5 promila alkoholu,
  • kierowca dopuścił się recydywy (drugi raz w okresie 24 miesięcy został przyłapany na jeździe pod wpływem alkoholu).

W przypadku samochodu prywatnego, procedura będzie prosta. Pojazd zatrzyma policja, następnie pieczę nad nim przejmie prokurator, aż wreszcie sędzia w wyroku obligatoryjnie orzeknie jego przepadek na poczet skarbu państwa. Co z autami kredytowanymi, leasingowanymi, wynajmowanymi czy służbowymi? Kierujący samochodu nie straci. Będzie musiał jednak wpłacić nawiązkę o równowartości rynkowej ceny takiego pojazdu. Nawiązka ma obowiązywać również kierowców pojazdów ciężarowych. W ich przypadku wyrok będzie mówił o kwocie wynoszącej od 5 do 100 tys. zł.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.