Kierowca BMW doprowadził do wypadku. Uciekł z miejsca zdarzenia [WIDEO]

W Nowym Jorku, kierowca BMW serii 5 doprowadził do poważnego wypadku. Po czym uciekł z miejsca zdarzenia.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Cały czas się powtarza, że wyścigi na drogach publicznych to nieodpowiedzialna zabawa, która może zakończyć się tragicznie. Jednak nie wszyscy o tym pamiętają, a nawet jeśli mają to na uwadze, to zachowują się bardzo nieodpowiedzialnie.

Zobacz wideo Kierowca nie opanował BMW i zakończył jazdę na hydrancie

Nagranie z kamery samochodowej zostało udostępnione w internecie i pokazuje moment, w którym srebrne BMW serii 5 uderzyło w SUV-a, powodując, że większe auto kilkukrotnie dachowało.

Nagranie można zobaczyć pod tym linkiem.

Film został opublikowany na Reddicie. Na początku widać czarnego sedana nieznanej marki oraz srebrne BMW serii 5, które ścigają się po autostradzie w Nowym Jorku. Na nieszczęście tego drugiego próbował wyprzedzić SUV-a, którego zahacza.

Siła uderzenia była na tyle duża, że SUV automatycznie ląduje na barierach, gdzie w efekcie zaczyna dachować, aby ostatecznie zatrzymać się na kołach. Jest jednak całkowicie zniszczony.

BMW w tym czasie obraca się, ale unika spotkania z zabezpieczeniami. Ostatecznie zatrzymuje się w poprzek trasy i po chwili zaczyna uciekać z miejsca zdarzenia.

Autor nagrania próbuje jeszcze gonić pirata drogowego, ale bezskutecznie.

Od razu po zdarzeniu został wykonany telefon na numer alarmowy. Pasażerowie SUV-a byli ranni, ale całe szczęście przeżyli.

Jest to kolejny dowód na to, że miejscem na wyścigi jest tor i to dobrze zabezpieczony, a nie drogi publiczne.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.