Jak się zachować w aucie w czasie śnieżycy?

Warunki drogowe w ostatnich dniach nie rozpieszczają kierowców. I to prędko się nie zmieni. Jak się zachować w aucie w czasie śnieżycy? Przygotowaliśmy zestaw najważniejszych wskazówek. Ich idea nie wynika nawet z przepisów, a raczej rozsądku.

W Polsce na dobre zaatakowała zima. I mrozy są dopiero pierwszym z problemów kierowców. Mocno ich jazdę utrudniają bowiem intensywne opady śniegu. Szeroko informujemy o tym m.in. w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl. Takie warunki drogowe sprawiają, że kierujący powinien wiedzieć jak się zachować w aucie w czasie śnieżycy. O tym opowiemy w kolejnych akapitach.

Zobacz wideo Dwumetrowy bałwan-olbrzym na środku drogi w Lesznie. Policjanci musieli się z nim rozprawić.

Pada śnieg i panują mrozy. Bez zimówek nie ruszaj z parkingu

W pierwszej kolejności kilka słów o oponach. Obecnie w ciągu dnia na dworze jest nawet -8 stopni Celsjusza. Dodatkowo na jezdni pojawiają się zwały śniegu. A takie warunki zdecydowanie nie nadają się do jazdy na oponach letnich i to nawet w mieście. Jeżeli zatem kierujący nie zdążył jeszcze założyć w swoim aucie ogumienia zimowego, na oponach letnich nie powinien nawet ruszać z parkingu. W każdym momencie auto może wpaść w poślizg. To tworzy realne zagrożenia dla bezpieczeństwa każdego z użytkowników drogi.

Równie ważne w czasie śnieżycy co opony zimowe, są sprawne wycieraczki. To one gwarantują kierującemu właściwe pole widzenia w czasie jazdy! A do tego warto pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. Przed ruszeniem z miejsca konieczne jest dokładne odśnieżenie auta.

Zachowaj szczególną ostrożność i zdejmij nogę z gazu!

Mówiąc językiem przepisowym, kluczowa jest szczególna ostrożność. Ta powinna wyrażać się głównie poprzez zredukowanie prędkości, uważniejsze obserwowanie zachowań innych kierujących i pieszych oraz jeszcze bardziej punktowym stosowaniem się do przepisów. Niższa prędkość pozwoli szybciej wyhamować w razie pojawienia się sytuacji kryzysowej. Tym bardziej że droga hamowania z uwagi na obecność śniegu i tak będzie dłuższa. Obserwowanie z kolei pozwoli dostrzec w porę samochód, który np. wpadł w poślizg i tworzy zagrożenie.

Trudne warunki drogowe i zalegający na jezdni śnieg, oznaczają jednak nie tylko konieczność zredukowania prędkości. Kierujący powinien również utrzymywać większy dystans od poprzedzającego pojazdu, a do tego jest szczególnie zobowiązany do trzymania dwóch dłoni na kierownicy. Dystans da pole do podjęcia reakcji w razie poślizgu. Dwie ręce na kierownicy pozwolą z kolei łatwiej zareagować w sytuacji, w której pojazd utraci stabilność na drodze.

Śnieg zasłania linie na jezdni i nie tylko. Co zrobić?

Śnieg zalegający na jezdni sprawia, że podczas jazdy słabo widoczne mogą być np. linie na jezdni. To prawda. I choć fakt ten stanowi zasadnicze utrudnienie, cały czas są zasady, które mogą pomóc zorientować się w sytuacji drogowej. Przykład? W Polsce obowiązuje ruch prawostronny. Trzymanie się prawej strony jezdni na drodze dwukierunkowej sprawi, że kierujący zawsze znajdzie się na dobrym pasie ruchu. Poza tym pomocny może okazać się np. znak D-3 "Droga jednokierunkowa". W takim przypadku jezdnię można "optycznie" podzielić na dwa czy trzy pasy ruchu.

Pokrywa śnieżna zasłania jednak nie tylko znaki poziome na jezdni. Oznacza też utrudnienie w trzech innych kwestiach. Mowa o:

  • Zasypanym progu zwalniającym - tutaj obrona jest tylko jedna - jeżeli jedziemy drogą całkowicie zasypaną przez śnieg, to musimy jechać wolno. Szybka jazda to niebezpieczeństwo nie tylko dla nas, innych kierowców i pieszych, ale także naszego samochodu.
  • Niewidocznym przejściu dla pieszych - raz jeszcze, musimy jechać wolno i przypatrywać się znakom. Jeżeli widzimy pieszego, który szykuje się do przejścia przez jezdnię, to lepiej go przepuścić.
  • Zasypanym trawniku - może się zdarzyć, że zaparkujemy na trawniku, o którym nie wiemy. Jeżeli jest szczelnie zasypany, to funkcjonariusze nie powinni nas ukarać mandatem. Jednak, kiedy zorientujemy się o pomyłce, powinniśmy od razu przestawić auto.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.