Zabrakło praktyki i wyobraźni. Pędził 133 km/h po ośnieżonej drodze

Dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze oraz przestrzeganie ograniczeń szybkości jest podstawą bezpiecznej jazdy. Pewnemu kierowcy BMW zdecydowanie zabrakło praktyki i wyobraźni.

Poruszanie się samochodem po zaśnieżonej jezdni nie jest prostym zadaniem. W takich warunkach koła szybciej tracą przyczepność, łatwo o poślizg i utratę panowania nad samochodem, a droga hamowania istotnie się wydłuża. Kierowcy powinni pamiętać o tym i bezwzględnie przestrzegać ograniczeń prędkości, a nawet wręcz ją redukować, kiedy warunki atmosferyczne są pogorszone.

Pewien kierowca samochodu marki BMW nie dość, że zbagatelizował panującą wokół zimową aurę, to na dodatek poważnie przesadził z prędkością. We wtorek 13 grudnia na ulicy Krotoszyńskiej w Cieszkowie (woj. dolnośląskie), na zaśnieżonej drodze rozwinął prędkość aż 133 km/h. Zrobił to w obszarze zabudowanym przy ograniczeniu do 50 km/h. Nieodpowiedzialnego kierowcę namierzyli ustawieni przy drodze policjanci, którzy kontrolowali szybkość zmotoryzowanych.

W związku z rażącym wykroczeniem funkcjonariusze drogówki ukarali kierowcę mandatem w wysokości 2500 złotych, a do jego indywidualnego konta dopisali 15 punktów karnych. Ponadto policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy, za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym. Mężczyźnie prowadzącemu BMW ewidentnie zabrakło doświadczenia za kierownicą - prawo jazdy posiadał zaledwie od dziesięciu miesięcy.

Każdy zmotoryzowany siadając za kierownicę powinien pamiętać, że bezpieczeństwo zależy przede wszystkim od niego samego. Zimą na drogach łatwo o kolizje i wypadki, dlatego podstawą jest zachowanie szczególnej ostrożności i rozwagi.

Więcej wiadomości o zdarzeniach drogowych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.