"Gwiazdor" z Gogglebox miał pretensje do łódzkiej drogówki. "Ja na pana płace podatki"

Policjanci zatrzymali do kontroli samochód prowadzony przez Dominika Abusa znanego z programu Gogglebox. Auto miało zbyt mocno przyciemnione szyby, a do tego brakowało tablicy rejestracyjnej. Kierowca miał swoje racje, zachowywał się nieprzyjemnie, a do tego nie był zadowolony z normalnego traktowania przez policję.

Dominik Abus to człowiek, którego celebrycka kariera opiera się głównie na występach w programie Gogglebox emitowanym przez TTV. Jest jednym z kilkunastu bohaterów, których praca polega na siedzeniu na kanapie przed telewizorem i komentowaniem w niewybredny sposób różnych programów w telewizji.

Więcej ciekawych newsów motoryzacyjnych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Kilka dni temu został zatrzymany przez policję podczas nagrywania materiału z youtuberem. Grafitowe Corvette przykuło uwagę policjantów z powodu zbyt mocno przyciemnionych szyb. Oprócz tego z przodu brakowało tablicy rejestracyjnej.

Ja na pana płacę podatki a nie pan na mnie i pan jest dla mnie, żeby mi pomagać w życiu

- wykrzykiwał Dominik Abus do funkcjonariusza drogówki. Podczas kontroli bohater programu Gogglebox wszedł jeszcze kilka w nieprzyjemną dyskusję z jednym z policjantów. Film ukazujący kontrolę policyjną szybko stał się hitem, ale opublikowany materiał na pewno nie przysporzy Abusowi nowych fanów.

Zobacz wideo

"Gwiazdor" z TTV wypomniał funkcjonariuszowi, że otrzymuje pensje z jego podatków. Miał również obiekcje w kwestii zachowania policjantów z drogówki. Jego zdaniem mundurowi powinni być dla niego "bardziej mili".

Tymczasem okazało się, że szyby w samochodzie miały przepuszczalność światła na poziomie 15,2 proc., a zgodnie z przepisami powinny mieć co najmniej 70 proc. Dlatego funkcjonariusze zatrzymali dowód rejestracyjny za stwarzanie niebezpieczeństwa na drodze.

Poinformowali kierowcę, że będzie mógł jechać dalej, jeśli usunie usterki podczas kontroli. Abus przekonywał, że ma bardzo blisko do domu. Ostatecznie sprawa zakończyła się mandatem w wysokości 100 zł.

Film szybko zniknął z profilu „Hi_5" na YouTube na prośbę Dominika Abusa, ale w sieci szybko pojawiły się kolejne kopie nagrania.

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.