Retrofity LED zamiast zwykłych żarówek. Policja sprawdza i wystawia mandaty. Nawet 3000 zł

Choć reflektor jest halogenowy, światło może być LED-owe? Dokładnie tak. Tyle że taka modyfikacja jest w Polsce na pół legalna. Na pół, bo gdy kierowca nie przejdzie długiej ścieżki legalizacji, już podczas pierwszej kontroli na drodze zapłaci nawet 3 tys. zł mandatu.

Retrofity LED wydają się idealnym rozwiązaniem i to z trzech powodów. Opisywaliśmy je już m.in. w serwisie Gazeta.pl. Po pierwsze sprawiają, że standardowy reflektor halogenowy zaczyna świecić jak światła LED-owe – to oznacza jaśniejszy snop światła i zwiększone pole widzenia. Po drugie mogą starczyć na całe życie pojazdu. Kierowca nie musi męczyć się z ich wymianą. Po trzecie montuje się je w klasycznych gniazdkach dedykowanych np. żarówce H7. Retrofit posiada pod obudową wszystko, czego potrzebuje do działania. Brakuje mu wyłącznie źródła prądu.

Zobacz wideo Młody człowiek podróżował w bagażniku Skody Citigo. Kolega podwoził go na autobus

Retrofity nie są legalne, ale można je kupić. Czego tu nie rozumieć?

Zanim jednak ruszycie do sklepów i zaczniecie montować retrofity w swoich autach, musicie wiedzieć o jednym. Stop powiedziała im Unia Europejska. Rozwiązanie nie jest homologowane na terenie UE. A to sprawia, że droga do zamontowania retrofitów w samochodzie jest dłuższa i bardziej skomplikowana, niż sam zakup nowych "żarówek" w sklepie motoryzacyjnym.

Czemu UE opiera się retrofitom? Wspólnota tłumaczy to tym, iż nie wiadomo jak mocne źródło światła LED będzie wpływać na elementy reflektora oraz jak będzie tworzyć snop światła. Skoro retrofity LED nie są legalne w UE, czemu można je kupić w sklepach? Bo nie są legalne wyłącznie na... drogach publicznych. Poza nimi można ich używać. Poza nimi, czyli np. w motosporcie Jeżeli chodzi o cenę, to za pojedyncze i markowe źródło światła należy zapłacić od 100 do 250 zł.

Mgła na moście we WrocławiuMgła na drodze. Wielu kierowców popełnia ogromny błąd, a potem ma problemy

Retrofit LED w lampie halogenowej. Bez dowodu i z mandatem do 3 tys. zł

Kierujący, który zamontuje w reflektorach halogenowych swojego samochodu retrofity LED, robi to nielegalnie. W efekcie czekają go przykre konsekwencje w czasie kontroli drogowej i przeglądu technicznego. W stacji kontroli pojazdów nie powinien liczyć na pieczątkę i przedłużenie ważności badania. Podczas zatrzymania przez policję, straci dowód rejestracyjny, a do tego dostanie od 20 do 3000 zł mandatu.

Czy retrofity LED da się zalegalizować w Polsce?

Retrofity LED generalnie nie są legalne. Ich dopuszczenie do ruchu na drogach publicznych jest jednak możliwe. Tu zadziałać musi właściciel pojazdu. Ścieżka legalizacji halogenowych LED-ów jest następująca.

  1. W pierwszej kolejności pojazd musi pojawić się w Instytucie Transportu Samochodowego w Warszawie. W ITS rzeczoznawca z odpowiednimi uprawnieniami przeprowadzi badanie emisji światła po montażu źródeł LED, a następnie wystawi ocenę techniczną, która potwierdzała, że rozsył światła i inne parametry po zainstalowaniu zamienników mieszczą się w tolerancjach określonych w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz.U. z 2016 r. poz. 2022 z późniejszymi zmianami).
  2. Kolejnym krokiem jest bowiem wizyta w stacji kontroli pojazdów. Tam kierowca musi przedstawić opinię rzeczoznawcy ITS oraz uzyskać zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu.
  3. Dopiero w takim przypadku można uznać, że montaż retrofitów LED w pojeździe jest w pełni legalny, a tym samym źródła światła LED uzyskały dopuszczenie do ruchu.

W tym punkcie jednak kluczowa uwaga. Kierowca do pełnego zalegalizowania retrofitów LED musi wozić w aucie zarówno opinię rzeczoznawcy z ITS, jak i zaświadczenie z przeglądu. Dzięki temu udowodni w czasie kontroli drogowej, że montaż nowych źródeł światła pozostaje w zgodzie z literą prawa.

Więcej o: