Do Abramsów, Leopardów i Twardych przypłynęły czołgi K2. Prezydent witał też armatohaubice K9

Polskie wojsko właśnie otrzymało nowy sprzęt. Południowokoreańskie armatohaubice K9 i czołgi K2 przypłynęły do Polski akurat na Mikołajki. Zostały przywitane ze wszystkimi honorami.

Polska w Korei Południowej zrobiła naprawdę potężne zakupy wojskowe. Najpierw w lipcu zawarto umowę ramową z Hyundai Rotem na pozyskanie łącznie 1000 czołgów K2 i ich spolonizowanej wersji rozwojowej K2PL wraz z wozami towarzyszącymi, tj. wozami zabezpieczenia technicznego, wozami wsparcia inżynieryjnego i mostami towarzyszącymi oraz pozostałymi elementami opartymi o polskie rozwiązania, a także pakietem szkoleniowym i logistycznym, zapasem amunicji oraz wsparciem technicznym producenta.

Kolejny kontrakt w Korei podpisano z Hanwha Defense. Polska kupiła łącznie 672 haubic samobieżnych K9A1 i ich spolonizowanej wersji rozwojowej K9PL wraz z wozami towarzyszącymi, a także pakietem szkoleniowym i logistycznym, zapasem amunicji oraz wsparciem technicznym producenta.

Do Polski przypłynęły właśnie pierwsze czołgi i armatohaubice. Na razie skromnie, bo siły naszej armii powiększyły się o 10 K2 i 24 K9. 34 maszyny zostały przywitane przez najważniejsze osoby w państwie. W Gdyni czekali na nich m.in. prezydent Andrzej Duda oraz minister Mariusz Błaszczak. Szef resortu obrony narodowej podkreśla, że to dopiero pierwsza transza, a kolejne pojazdy już w przyszłym roku.

 
Żołnierze już szkolą się z obsługi tego sprzętu w Korei Południowej, a więc mają już odpowiednią wiedze, żeby niejako z marszu wejść w to wszystko, co wiąże się z obsługą tego sprzętu. Nasza umowa dotyczy także pakietu logistycznego oraz pakietu szkoleniowego. W naszej współpracy zamówiliśmy amunicję do tej broni, a więc mogę powiedzieć, że jesteśmy gotowi do konsekwentnego wzmacniania polskich sił zbrojnych

- mówił szef MON. Na uroczystości przywitania czołgów i armatohaubic nie zabrakło zwierzchnika sił zbrojnych. To pokazuje, jak wielką wagę obecna władza przykłada do tego kontraktu.

Od miesięcy, od 24 lutego, od kiedy Rosja napadła na Ukrainę wszyscy wyraźnie widzimy jedno - tylko bohaterstwo żołnierza wyposażonego w nowoczesne, skuteczne uzbrojenie jest w stanie zatrzymać rosyjskie ambicje imperialne i rosyjską brutalność. Aby zapobiec agresji, aby zatrzymać wroga posiadanie tego wyposażenia przez armię jest konieczne. Dzisiaj to uzbrojenie, supernowoczesne dla polskiej armii, na wyposażenie polskich żołnierzy staje się faktem, staje się częścią wyposażenia polskich sił zbrojnych

- mówił prezydent. Zaznaczył też, że kontrakt i pierwszą dostawę dopięto w bardzo krótkim czasie, co w wojskowych zamówieniach nie jest regułą.

Zobacz wideo Tak wyglądał transport zniszczonych rosyjskich czołgów na wystawę w Warszawie

K2 to nie jedyny nowy czołg w polskiej armii w 2022 r.

Polscy czołgiści otrzymali w tym roku także amerykańskie czołgi. Polska armia zakupiła 250 Abramsów w najnowszej wersji M1A2 SEPv3. Pakiet obejmuje nie tylko czołgi, ale także amunicję i pakiet wyposażenia dodatkowego, pojazdy wsparcia, m.in. wozy zabezpieczenia technicznego, mosty oraz sprzęt szkoleniowy z symulatorami wraz z pakietem logistycznym. Sam czołg M1A2 Abrams SEPv3 ma długości 9,7 m, szerokości 3,7 m, wysokości 2,4 m i waży aż 66 ton. „Polskie" Abramsy mają być dodatkowo dostosowane do przepraw przez wodę.

W wakacje informowaliśmy o tym, że amerykańskie czołgi już trafiły na służbę w Polsce. Nie były to jednak pojazdy z tego konktraktu. Abramsy w wersji M1A2 SEPv2, które można było spotkać na polskich drogach, to czołgi wypożyczone przez Amerykanów. Na tych maszynach żołnierze polscy przechodzą szkolenia. Do polskiej armii trafić ma najnowsza generacja Abramsów w wersji M1A2 SEPv2. Ostatnie czołgi z zamówionego kontyngentu trafią do naszego wojska dopiero w 2026 r. 

Trzon polskiej armii stanowią teraz PT-91 Twarde (polska wersja rozwojowa T-72) oraz niemieckie Leopardy. Wciąż używane są także radzieckie T-72, ale wiele z nich opuściło szeregi Wojska Polskiego i podążyło na wschód.

Czołg M1A1 Abrams podczas działań U.S. Marines w IrakuCzołg M1A1 Abrams podczas działań U.S. Marines w Iraku Fot. U.S. Marine Corps photo/Lance Cpl. Joseph A. Lambach

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.