Etui droższe od samego iPhone'a? Tak, bo to dzieło Pininfariny. Powstanie 99 sztuk

Legendarne studio projektowe Pininfarina połączyło siły z marką Inkar, tworząc serię luksusowych case'ów do iPhone'ów. Powstanie dokładnie 99 sztuk etui inspirowanego pewnym koncepcyjnym Ferrari.

Inkar to zupełna rynkowa świeżynka jeżeli chodzi o firmy produkujące akcesoria do smartfonów. Przedsiębiorstwo zaczyna jednak z wysokiego C, proponując swoim przyszłym klientom serię dokładnie 99 etui, które opracowało legendarne już włoskie studio projektowe Pininfarina.

Przystosowane do iPhone'ów 13 Pro i 14 Pro etui zostało zaprojektowane na wzór koncepcyjnego Ferrari Modulo. Napędzany pięciolitrowym, 48-zaworowym V12 o mocy 550 KM pojazd zaprezentowano na Genewskim Motor Show w 1970 roku. Klinowata bryła nadwozia z futurystycznym kokpitem okazała się idealną inspiracją dla projektu obudowy.

 

Jak podaje producent, case będzie oferowany w pięciu opcjach kolorystycznych, a poszczególne elementy będzie można konfigurować według własnego uznania (dwa rodzaje skór na element przy obiektywach oraz 10 materiałów na tylny, główny segment.).

Ciekawostką jest fakt, że pierwsze pięć sztuk wyjątkowego etui będzie należeć do serii Exclusive redline silver, która bezpośrednio nawiązuje do prototypu Ferrari. Jednak pod względem ceny jest to kompletnie bez znaczenia. Zwłaszcza że nie jest ona niska.

 

Za wyprodukowany we Włoszech i opatrzony numerem seryjnym case zapłacimy dokładnie 10 tysięcy dolarów. Za taką cenę można już spokojnie kupić inne projekty Pininfariny, np. Volvo C70 drugiej generacji, Peugeota 406 Coupe czy też Alfę Romeo Brera.

Sprzedaż ruszy już jutro (1.12) i prawdopodobnie nie potrawa zbyt długo. Chętnych z bliskiego wschodu i innych możnych tego świata czekających "w kolejce" na pewno nie zabraknie. Jak zarzeka się producent, część zysków zostanie przekazana Komisji Narodów Zjednoczonych ds. wsparcia uchodźców.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.