Diesel z Detroit jest nie do zajechania. Nawet jeśli wleje się do niego wodę [WIDEO]

Pewien mechanik chciał sprawdzić co się stanie jak wleje się wodę do dwusuwowego diesla z Detroit? Zaczął pracować lepiej.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Dwusuwowe silnika Diesla z Detroit może nie były nigdy najmocniejszymi jednostkami tego typu, ale były za to jednymi z wytrzymalszych. Dowodem jest poniższe nagranie:

 

Jak widać wykorzystany silnik miał zostać zniszczony, taki był cel. Twórca kanału KT3406E włożył wąż z wodą do silnika, a dokładniej do dmuchawy w stylu Rootsa. Element ten ma kluczowe znaczenie dla pracy silnika, ponieważ każdy dwusuwowy diesel wymaga mechanicznego wtłaczania powietrza do komory spalania. Można zatem przypuszczać, że wprowadzenie wody zniszczy całkowicie silnik.

Zobacz wideo Maciej Pertyński o silnikach Diesla: najnowsze konstrukcje są szczytowym wytworem cywilizacji technicznej

W celu uniknięcia wypadku, związano zębatkę wtryskiwacza, aby natychmiast po uruchomieniu wtłoczyć paliwo. Udowodniono, że ta metoda wywołuje chaos, ale potrzeba trochę czasu, zanim spowoduje nieodwracalne szkody. Silni działał w ten sposób przez około minutę, zanim wąż doprowadził wodę. Co ciekawe, zamiast spowodować natychmiastowe wyłącznie silnika, woda pomogła ochłodzić go i zmniejszyć obroty.

Trudno dokładnie powiedzieć, jak długo 8V71 pracował na oleju napędowym i wodzie, ale można bezpiecznie założyć, że miało to miejsce przez kilka minut bez większych skutków ubocznych. Po wyłączeniu wody przegrzanie i zablokowanie silnika zajęło około minuty.

Australia wprowadza kolejne wymogi dla nowych samochodów. Przyczyniły się do tego ostatnie powodzie. Fot. ilustracyjneNowe samochody mają być sprawne pod wodą? To nie żart. To państwo zaostrza przepisy

Część komentatorów pod filmem twierdzi, że woda została rozpylona zanim dotarła do komory spalania. Inni żartobliwie twierdzą, że silnik ten został skonstruowany tak, że ma pracować na wszystkim co jest w stanie ciekłym.

Jedno jest pewne, twórca tego nagrania zniszczy jeszcze niejedną maszynę.

Więcej o: