Dlaczego niektórzy kierowcy przykładają kluczyk do brody?

Jeżeli zobaczysz na parkingu człowieka przykładającego kluczyki od samochodu do brody, to wcale nie znaczy że oszalał. On szuka auta na parkingu, a jednocześnie zna prosty i skuteczny trik. Sam też możesz go stosować.

W codziennej eksploatacji samochodu działamy często odruchowo. Idealnym przykładem jest jazda na pamięć, a nie znaki. Pisaliśmy o tym zjawisku w serwisie Gazeta.pl. Nie zastanawiamy się nad niektórymi manewrami. I decyduje o tym prosty powód. Nasza głowa jest przeładowana informacjami. Nie chcemy jej zatem mocniej stymulować. Tyle że to czasami rodzi poważne problemy. Bo może się zdarzyć, że zaparkujemy przed marketem, ale nie będziemy pamiętali gdzie...

Zobacz wideo Złodziej włamał się do domu, znalazł kluczyki i odjechał skradzionym samochodem

Nie możesz znaleźć auta? Przyłóż pilot do brody i naciśnij przycisk

Pewnie pomyślicie sobie, że to przecież żaden problem. Można przy pomocy pilota otworzyć auto, a to zamiga światłami awaryjnymi. Wtedy bez problemu je namierzycie. No tak, tylko parking przed marketem potrafi mieć kilkaset miejsc i może zajmować całe połacie terenu. Pilot takiego zasięgu nie ma. Chociaż może i ma, ale pod jednym warunkiem. Że przyłożycie go do brody, policzka lub po prostu głowy. I jak bardzo paradoksalnie by to nie brzmiało, jest prawdą. To kwestia nie magii, a czystej fizyki.

Na identycznej zasadzie można skorzystać z producenckiej funkcji namierzania pojazdu. Po naciśnięciu odpowiedniej sekwencji przycisków na pilocie, auto uruchomi światła awaryjne i alarm. Znajdziecie je bez problemu na każdym parkingu.

Kluczyk bezprzewodowyUkryta funkcja samochodowego pilota. Wystarczy znać kombinację przycisków

Pilot od samochodu przyłożony do brody lub głowy. O co tu chodzi?

Czemu przyłożenie kluczyka do głowy zwiększa zasięg pilota? To zdaniem fizyków dość proste. W mózgu znajduje się duża ilość wody. Działanie fali elektromagnetycznej (czyli takiej, którą emituje samochodowy pilot) przechodzącej przez mózg powoduje ruch wody. W ten sposób głowa zmienia się w nadajnik potęgujący zasięg. I co ważne, w tym przypadku nie ma znaczenia fakt czy macie np. brodę lub właśnie ją zgoliliście. Fale radiowe bez problemu przenikają przez zarost czy włosy.

Pilot przy brodzie. Kiedy jeszcze się przyda?

Na początku tego materiału opowiedzieliśmy o sytuacji, w której nie do końca wiecie, gdzie zaparkowaliście samochód. Przyłożenie pilota do brody może się jednak przydać również w innych przypadkach. Chociażby wtedy, gdy z balkonu chcecie otworzyć znajomemu auto. Bo coś zostawiliście dla niego w bagażniku. Ewentualnie nie jesteście pewni czy zamknęliście pojazd, ale nie chce wam się wychodzić z domu. Co więcej, podobna jest zasada działania np. pilota do bramy garażowej. Efekt pozwala również na zwiększenie jego zasięgu. Przykłady można zatem mnożyć.

Więcej o: