Trzy błędy, które popełniają kierowcy przy skrobaniu szyby. Bardzo łatwo ją porysować

Zimowa aura oznacza grosze warunki drogowe. Zimowa aura to jednak również konieczność porannego skrobania szyb. I choć czynność wydaje się prosta, kierowcy w czasie jej wykonania często popełniają błędy. Te mogą być kosztowne.

Zimą skrobanie szyb jest powiedzmy procedurą standardową. Wilgoć zebrana w powietrzu nocą marznie na powierzchni szyb w samochodzie i tworzy szron. Przez niego nic nie widać. A absolutny brak widoczności sprawia, że zanim kierowca ruszy auto o poranku z parkingu, musi się pozbyć zamarzniętej wody.

Zobacz wideo Jechała z zamarzniętą szybą - wjechała w rodzinę na przejściu

Uważaj na szybę. Nowa może kosztować majątek!

Procedurę skrobania szyb dokładnie opisywaliśmy m.in. w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl. Podkreślamy w nich jednak zawsze również, aby unikać popularnych błędów. Powód? Te mogą doprowadzić do powstania głębokich rys na szybie. Jeżeli problem dotknie szyby przedniej, kierowca będzie musiał zdecydować się na jej wymianę. Coraz droższą wymianę warto dodać. Przednia szyba kosztuje bowiem od jakiś 350 do nawet ponad 2 tys. zł. Dziś bowiem może pełnić również rolę np. anteny GSM.

Błędy podczas skrobania szyb. Główne grzechy kierowców

No dobrze, a więc jak nie porysować szyby podczas jej skrobania? Warto uniknąć trzech błędów:

  1. Pierwsza z zasad dotyczy dobrej skrobaczki. W zasadzie nie ma znaczenia jej cena czy wiek. Liczy się to, aby powierzchnia styku z szybą nie była pokrzywiona czy uszkodzona. W przeciwnym razie raz, że będzie nierównomiernie zbierać szron z powierzchni szkła, a dwa że może doprowadzić do powstania serii rys.
  2. Błędem numer dwa jest używanie brudnej skrobaczki. Przed każdym użyciem warto przetrzeć powierzchnię styku z szybą. Bo jeżeli zbiorą się tam zanieczyszczenia w postaci drobinek piasku, powstanie rys staje się tak naprawdę pewnikiem.
  3. Jak sama nazwa wskazuje, do skrobania szyb służy skrobaczka. Nie opakowanie od kasety czy płyty lub karta bankomatowa. Plastikowe przedmioty użytku codziennego mogą się sprawdzić, ale głównie awaryjnie. Do codziennego stosowania się nie nadają – już po kilkukrotnym skrobaniu mogą doprowadzić do powstania serii rys na szybach.

Nie lubisz skrobać szyb? Są alternatywy

Kierowcy nie przepadają za skrobaniem szyb. I ciężko się im dziwić. Całe szczęście dziś producenci prześcigają się w pomysłach na mniej problematyczne wykonanie tej czynności. Przykład? Dobrym jest elektryczna skrobaczka, która podgrzewa szybę i usuwa w ten sposób szron lub płyny rozpuszczające go za pomocą roztworu zawierającego alkohol. Kolejnym dobrym pomysłem jest zakup maty antyszronowej. Jest dostępna w każdym markecie i kosztuje zazwyczaj 20 zł.

Porysowana szyba to problem. Poważny problem

Czemu rysy na szybie są tak groźne? Bo mogą bowiem powodować refleksy świetlne podczas jazdy nocą. To jest niebezpieczne. Na tym jednak nie koniec, bo rysy dyskwalifikują również szybę z dalszej eksploatacji. Diagnosta może odmówić pozytywnego wyniku badania technicznego. Policjanci z kolei mają możliwość zabrania dowodu rejestracyjnego w czasie kontroli drogowej. A do tego uzupełnią tą karę mandatem wynoszącym od 20 do nawet 3000 zł.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.