Przywileje dla elektryków? Jest data ważności

Od końca 2025 r. auta elektryczne stracą przywileje. Nadal będzie się opłacało je kupić?

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Samochody elektryczne to przyszłość motoryzacji. Tak wszyscy przekonują, w szczególności Unia Europejska, a producenci samochodów na to się zgadzają, bo nie mają innego wyjścia. W wielu państwach pojawiły się zachęty dla przyszłych właścicieli tego typu aut, które jednak mają swoją datę ważności. Tak jest chociażby w Polsce.

Zobacz wideo Studio Biznes odc. 133

Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) i Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA) na polskich drogach porusza się 14.256 aut z zielonymi tablicami rejestracyjnymi.

Ich właściciele mogli skorzystać z dopłat w ramach programu „Mój Elektryk", korzystać z buspasów i darmowego parkowania w strefach, gdzie trzeba było uiścić opłatę. Jednak jeden z nich ma datę ważności, a drugi może zostać zmodyfikowany.

Datę ważności ma bezkarne korzystanie z buspasów, co jest przydatne podczas godzin szczytu w dużych miastach. Ten przywilej skończy się z 1 stycznia 2026 r. Tak zostało zapisane w ustawie Prawo o ruchu drogowym w art.148a. Czy coś w tej kwestii się zmieni? Trudno powiedzieć.

Fabryka Renault ElectriCity w Douai, w której powstaje nowy elektryczny model Megane E-TECH. Moduł akumulatorów trakcyjnychAkumulator w aucie elektrycznym. Gwarancja 8 lat to... półprawda. Drobny druczek

Przepis, który może zostać zmodyfikowany dotyczy bezpłatnego postoju w strefach płatnego parkowania. Co prawda Ustawa o drogach publicznych, gdzie zawarty jest ten przepis nie reguluje, kiedy zostanie zniesiony taki przywilej, gdyż jest bezterminowy, ale wzrost aut elektrycznych z całą pewnością zmusi rządzących do zmian. Możliwe jest, że na wzór innych państw europejskich zostaną wprowadzone limity takiego postoju np. czasowy. Nie ma co ukrywać, że brak płatności za postój auta elektrycznego może negatywnie wpłynąć na budżet miasta. Przecież tego typu samochodów ma być więcej niż obecnie.

Co się tyczy programu „Mój Elektryk" to na razie wygląda, że sytuacja jest stabilna i nie widać, że program ma się zakończyć. Od jakiegoś czasu firmy leasingowe mogą również starać się o dofinansowania, co pozwoli sprzedać więcej samochodów elektrycznych.

Jak widać, przywileje są dawane, ale mogą być, jeśli nie odbierane, to chociaż modyfikowane. Czas pokaże czy coś się w tej kwestii zmieni.

Więcej o: