Kierowca Corvette wypadł z drogi i uderzył w przystanek autobusowy w Warszawie

Kierowca Chevroleta Corvette stracił panowanie nad autem i wjechał w przystanek autobusowy w Warszawie. Nagranie wypadku zostało opublikowane w sieci.

We wtorek 1 listopada w dniu Wszystkich Świętych, w Warszawie na wysokości skrzyżowania Wału Miedzeszyńskiego z ul. Narodową, doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. Kierujący czerwonym Chevroletem Corvette, poruszający się w kierunku Otwocka, nie opanował sportowego pojazdu, wypadł z jezdni i rozbił się na przystanku autobusowym.

Nagranie z momentem wypadku zostało opublikowane na facebookowym profilu Miejski Reporter. Na filmie z kamerki samochodowej dokładnie widać, jak Chevrolet Corvette C6 napędzany mocnym silnikiem V8, wyprzedza inne pojazdy prawą stroną drogi. Doszło do utraty przyczepności kół z nawierzchnią i kierowca przestał panować nad samochodem. Auto uderzyło w przydrożny nasyp, skosiło latarnię i zatrzymało się na przystanku autobusowym.

Na szczęście w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. W chwili wypadku w rejonie przystanku autobusowego Narodowa 1 nie przebywali żadni ludzie. Kierowca nie doznał obrażeń. Na miejscu pracowali strażacy i policjanci. Poważnie uszkodzony samochód został odholowany na lawecie.

Cytowany przez TVN Warszawa mł. asp. Rafał Rutkowski z Komendy Stołecznej Policji powiedział, że przyczyną zderzenia auta z wiatą przystanku autobusowego, była jazda z nadmierną prędkością. Wiadomo, że kierowca prowadził trzeźwy. 

Policjanci mężczyznę odpowiedzialnego za to zdarzenie ukarali wysokim mandatem. Za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym kierujący sportowym samochodem będzie musiał zapłacić grzywnę w wysokości 5 tys. zł.

Więcej wiadomości na temat zdarzeń na drogach znajdziesz na Gazeta.pl.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.