Nie ma Znicza, ale policja wyłapuje kierowców. Kaskadowy pomiar to pewne mandaty

Kaskadowy pomiar prędkości to jedna z najskuteczniejszych i najprostszych sposobów na wyłapywanie za szybko jadących kierowców. Policjanci rozstawiają się w miejscach w strategicznych miejsach.

W tym roku Akcja Znicz nie wróciła, co oczywiście nie oznacza, że policja nie zaplanowała wzmożonych działań na polskich drogach w okresie długiego weekendu i wyjazdów Polaków. Od teraz akcja nazywa się Wszystkich Świętych i poza nazwą za dużo się nie zmieniał. Policjanci dalej będą dbali o bezpieczeństwo, a na ich celowniku znajdą się kierowcy łamiący przepisy.

Zobacz wideo Wszystkich Świętych 2022. Drożyzna dotarła na cmentarze? Emeryci: Nie narzekamy, nie płaczemy

Kaskadowy pomiar prędkości - jak działa

Nadmierna prędkość to jedna z trzech głównych przyczyn wypadków ze skutkiem śmiertelnym w Polsce. Nie mogą więc dziwić kolejne fotoradary, odcinkowe pomiary prędkości, grupy Speed, nieoznakowane radiowozy z wideorejestratorami i klasyczne kontrole prędkości. Kaskadowe pomiary to bardzo skuteczny wariant tych ostatnich. Policja na pewno skorzysta z nich w miejscach, gdzie często kierowcy łamią przepisy.

Kaskadowy pomiar prędkości polega na prowadzeniu kontroli na tej samej drodze, w tym samym czasie, ale w różnych miejscach przez patrole ustawione kolejno po sobie na często niezbyt długim odcinku drogi

- wyjaśniała kiedyś policja. To sposób na kierowców, którzy widząc policjantów zwalniają do dozwolonej na danej drodze prędkości, a po minięciu radiowozu od razu przyspieszają. Kaskadowy pomiar prędkości sprawia, że taka osoba jest łapana na kolejnej, rozstawionej kawałek dalej kontroli.

Kaskadowy pomiar prędkości - gdzie?

Policja nie raz informowała już, że szczególnym nadzorem obejmowane są miejsca, gdzie najczęściej dochodzi do wypadków drogowych, których przyczyną jest nadmierna prędkość. Na pewno znacie takie miejsca w swojej okolicy. Rozstawienie tam podwójnych kontroli drogowych z pewnością sprawi, że uda się spowolnić kierowców.

Zbyt szybka jazda jest szczególnie niebezpieczna w takie weekendy jak ten.

Mandaty za prędkość w 2022 r. Od 50 do 2500 zł, a nawet więcej

Przekroczenie prędkości do 10 km/h – mandat 50 zł

  • o 11–15 km/h – 100 zł
  • o 16–20 km/h – 200 zł
  • o 21–25 km/h – 300 zł
  • o 26–30 km/h – 400 zł
  • o 31–40 km/h – mandat 800/1600 zł
  • o 41–50 km/h – 1000/2000 zł
  • o 51–60 km/h – 1500/3000 zł
  • o 61–70 km/h –  2000/4000 zł
  • o 71 km/h i więcej – 2500/5000 zł

Od września kierowcy-recydywiści muszą się liczyć z podwójnymi karami. W przypadku prędkości podwajają się stawki za jazdę o ponad 31 km/h za szybko. Dlatego podaliśmy obie kary.

W terenie zabudowanym kierowca, który przekracza prędkość o ponad 50 km/h straci prawo jazdy.

Akcja Wszystkich Świętych 2022 - tak uchronisz się przed mandatem

Aby dni zadumy i pamięci o zmarłych przebiegły spokojnie, podstawą jest zachowanie rozsądku, wzmożona czujność i przestrzeganie kilku ważnych zasad bezpieczeństwa:

  • Na drodze zawsze zachowuj zdrowy rozsądek
  • Szczególnie uważaj na pieszych
  • Ustępuj pierwszeństwa pieszym i rowerzystom
  • Stosuj zasadę ograniczonego zaufania
  • Zwracaj uwagę na znaki ograniczenia prędkości, które wskazują prędkość maksymalną, jaka obowiązuje na danym odcinku
  • Dostosuj prędkość do panujących warunków atmosferycznych, jak również natężenia ruchu
  • Zachowuj bezpieczną odległość od poprzedzającego pojazdu
  • Stosuj się do znaków informujących o tymczasowej reorganizacji ruchu
  • Nie nadużywaj przednich i tylnych świateł przeciwmgłowych, które przy niewielkim ograniczeniu przejrzystości powietrza lub dobrej widoczności tylko oślepią innych użytkowników drogi
  • Parkuj samochód w miejscach, gdzie nie zabraniają tego przepisy, a także nie blokuj ruchu innym
  • Planując wyjazd na cmentarz, uwzględnij zmienną jesienną aurę. Podczas niepogody droga hamowania znacząco się wydłuża, a wcześniej zapadający zmrok powoduje pogorszenie widoczności

Pamiętajcie, że najważniejszy jest bezpieczny powrót do domu! Pośpiech to zawsze zły doradca.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.