Po uderzeniu w latarnię z Peugeota wypadł silnik

W Puławach kierowca samochodu osobowego wjechał w przydrożną latarnię. Siła uderzenia była na tyle duża, że z pojazdu wypadł silnik. Do szpitali trafili 30-latek prowadzący Peugeota oraz 22-letnia pasażerka.

Dwie osoby przewiezione do szpitali, uszkodzony znak drogowy i latarnia oraz rozbity samochód, z którego wypadł silnik - to skutki nocnego zdarzenia drogowego, do którego doszło w Puławach (woj. lubelskie) na ulicy Słowackiego.

Z policyjnego komunikatu prasowego dowiadujemy się, że mężczyzna prowadzący Peugeota, nie zachował ostrożności i wypadł z drogi uderzając w elementy infrastruktury. Rozbity samochód przewrócił się na bok. 

W pojeździe zakleszczone zostały dwie osoby, które zostały wyciągnięte przez strażaków. Po udzieleniu pierwszej pomocy 30-letni kierowca oraz 22-letnia pasażerka trafili do szpitali w Puławach i Lublinie. Przeprowadzone wstępne badanie trzeźwości wykazało, że mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Dokładny wynik będzie znany po zbadaniu pobranej od niego krwi.

W związku z uzasadnionym podejrzeniem, że 30-latek kierował samochodem w stanie nietrzeźwości, policjanci zatrzymali mu prawo jazdy. Sprawca zdarzenia za swój czyn będzie odpowiadał przed sądem.

Przypominamy, że pijany kierowca poważnie zagraża bezpieczeństwu na drogach i w świetle prawa jest przestępcą. Sąd może orzec nie tylko zakaz prowadzenia pojazdów na 3 lata, ale także wymierzyć karę do 2 lat więzienia oraz zobowiązać do wpłacenia na wskazany cel określonej kwoty. Świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej wynosi od 5 tys. zł w przypadku osoby, która po raz pierwszy dopuściła się takiego czynu, do nawet 60 tysięcy złotych.

Więcej wiadomości o zdarzeniach na drogach znajdziesz na Gazeta.pl.

Zobacz wideo Traktorzysta jechał zygzakiem i śpiewał
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.