Freddie Mercury byłby dumny. Na aukcję charytatywną trafi jego Rolls-Royce

Rolls-Royce Silver Shadow z 1974 roku będzie jedną z najjaśniej świecących gwiazd listopadowej aukcji RM Sothebys. Wszystko za sprawą swojego poprzedniego właściciela - Freddiego Mercury'ego.

Już 5 listopada odbędzie się kolejna już aukcja organizowana przez RM Sothebys. Jednym z najciekawszych wystawionych na niej pojazdów będzie Rolls-Royce Silver Shadow z 1974 roku. Zachowany w bardzo dobry stanie pojazd może okazać się czarnym koniem całej licytacji. A to za sprawą poprzedniego właściciela, samego Freddiego Mercury'ego,

Co prawda, gwiazdor raczej nigdy nie zasiadł za jego kierownicą (Mercury nie dorobił się "prawka"), jednak fakt, że korzystał z tylnych jego siedzeń przez ponad dekadę, ma już olbrzymie znaczenie. Styl życia legendy muzyki może wskazywać, że Rolls był świadkiem wielu interesujących momentów.

Wyprodukowany w pierwszej połowie 1974 roku pojazd, został wykończony srebrnym lakierem w odcieniu Silver Chalice. W środku z kolei wykorzystano skórę w szaro-błękitnym kolorze. Pod maską pracuje klasyka klasyki, czyli 6,75 litrowy silnik V8.

Zobacz wideo

Jak auto trafiło do Mercury'ego?

Pierwsze pięć lat historii pojazdu nie zostało udokumentowane. W 1979 roku auto trafiło "w ręce" spółki Goose Productions Ltd, należącej do Freddiego Mercury'ego. Od tego momentu auto niestrudzenie pełniło funkcję limuzyny gwiazdora, który korzystał z niego aż do swojej śmierci w 1991 roku.

Później auto trafiło do młodszej siostry muzyka, Kashmiry Cooke, która finalnie odkupiła samochód w 2003 roku. Po 10 latach auto zostało sprzedane na licytacji. Teraz ponownie zawita na aukcyjnej scenie.

Auto pomoże walczącej Ukrainie

Jak można wyczytać z oficjalnej strony domu aukcyjnego RM Sotheby's, środki ze sprzedaży zasilą konto fundacji Superhumans Center, która skupia się aktualnie na niesieniu pomocy walczącej Ukrainie.

Trudno przewidzieć, jak dużą cenę osiągnie srebrny Rolls-Royce. Na pewno nie będzie ona należeć do najniższych. W końcu pamiątki legendarnym artyście osiągają często kolosalne kwoty.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.