Arrivederci Aventador! Wyjątkowy Ultimae Roadster to ostatnie pożegnanie z modelem

Lamborghini Aventador oficjalnie zakończyło swoją rynkową karierę. Po 11 latach produkcji z taśmy zjechał ostatni egzemplarz Ultimae Roadster. Spece z działu Ad Personam przygotowując pożegnalny pojazd inspirowali się legendarną już Miurą Roadster.

Dla jednych samochód marzeń, dla innych symbol przesadnej pogoni za zbędnymi dobrami materialnymi. Nie ulega wątpliwości, że Aventador to ikona, która zapisała się w historii motoryzacji złotymi zgłoskami. Niestety, wszystko ma kiedyś swój koniec.

Lamborghini Aventador Ultimae Roadster nawiązuje do legendy

Ostatni wyprodukowany Aventador to przedstawiciel typu Roadster. Za jego powstanie odpowiadają specjaliści z Ad Personam, specjalnego działu zajmującego się przygotowywaniem pojazdów na zamówienie najbardziej wybrednych klientów. Tym razem finałowy Aventador trafi w ręce pewnego Szwajcara, który najwidoczniej zna się na samochodach.

Pojazd bowiem nawiązuje do wyjątkowej Miury Roadster. Przygotowana przez Bertone lazurowa piękność, została zaprezentowana podczas Brukselskiego Auto Salonu w 1968 roku. Jednak mimo dużego zainteresowania ze strony potencjalnych klientów, Lamborghini nigdy nie rozpoczęło jej seryjnej produkcji. Jak widać, wysiłek konstruktorów nie poszedł tak do końca na marne.

Finałowy Aventador nawiązujący do legendarnego pierwowzoru został pokryty wyjątkowym błękitnym lakierem Azzuro Flake. Progi oraz dolna część zderzaka została natomiast wykończona kontrastowym, szarym odcieniem Grigio Liqueo. Dokładki progów i przedniego zderzaka (tzw. splitter), jak również dyfuzor wykonano z karbonu, pozostawiając je niepolakierowanymi. Z kolei pokrywa silnika i zdejmowane panele dachowe, również wykonane z włókna węglowego, pokryto głęboką czernią.

Środek, tak jak w znamienitym poprzedniku, wykończono białą skórą. Przy okazji nie obyło się bez dodania charakterystyczne logo Miura na desce rozdzielczej przed fotelem pasażera. To samo oznaczenie umieszczono także na progach.

Zobacz wideo

Całość napędza wolnossąca V12 o pojemności 6,5 litra. Jej moc to zawrotne 780 KM i 720 Nm momentu obrotowego, przenoszone na obie osie za pośrednictwem 7-stopniowej zautomatyzowanej skrzyni. Pozwala to na osiągnięcie setki w zaledwie 2,8 sek, a 200 km/h zawita na liczniku już po 8,7 sek. Maksymalna prędkość wynosi 355 km/h.

Tak pięknie wykończony Roadster wieńczy 11-letnią historię modelu, w ciągu której na drogi wyjechało dokładnie 11 465 sztuk. Wypadłoby teraz zawołać w kierunku Aventadora "Arrivederci!" i wyczekiwać następcy, który już w zelektryfikowanej formie przejmie pałeczkę po swoim wspaniałym poprzedniku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.