Do produkcji tych aut się nie przyłożono. Akcja serwisowa za akcją. Lista z aż 30 lat

Ryzyko odpadnięcia szyberdachu podczas jazdy, przycisk tempomatu, który wywoływał pożar, dywaniki blokujące pedał gazu, które zabiły kilkanaście osób czy śmiercionośne poduszki powietrzne. To tylko kilka z najgłośniejszych motoryzacyjnych wpadek. Jesteście ciekawi, które modele do tej poru zaliczyły najwięcej niedoróbek?

Tymi danymi producenci woleli by się nie chwalić. Każda akcja serwisowa to przyznanie się do wpadki. Pół biedy, jeśli w zawiadomieniu do krajowych urzędów ochrony konsumenta pojawia się błahostka, które nie tylko nie zagraża bezpieczeństwu, ale też nie wpływa na to, czy samochód nas zawiedzie podczas podróży. Jednak jeśli na końcu komunikatu widzimy słowo pożar albo awaria układu hamulcowego bądź kierowniczego, trudno nazwać je drobnostką. Z drugiej strony warto też zaznaczyć, że w wielu sytuacjach tak naprawdę zawodzą poddostawcy. Tak było m.in. w przypadku poduszek powietrznych Takata. 

Jeden z brytyjskich serwisów zajmujących się szkoleniem kandydatów na kierowców i szerzących wiedzę wśród kierowców przyjrzał się, które marki i modele w ostatnich latach najczęściej były przywoływane do serwisów oraz jakie były najczęstsze powody wycofania. Dane pochodzą z rynku brytyjskiego, ale w większości tamtejsza oferta rynkowa pokrywa się z resztą krajów Europy, w tym Polski. Zebrane dane pochodzą z ostatnich 30 lat. 

Najwięcej akcji przywoławczych miał japoński synonim jakości 

W zestawieniu marek prym w akcjach serwisowych na terenie UK wiedzie Toyota, która w ciągu trzech dekad 818 razy ogłaszała akcje przywoławcze. Największa z nich odbyła się w 2018 roku, kiedy to do serwisów wezwano 2,4 mln pojazdów hybrydowych na całym świecie z powodu usterki, która doprowadziła do utraty przez nie mocy. Akcja dotyczyła, m.in. Priusa i Aurisa, także tych z rynku polskiego. W historii marki była także słynna wpadka z nieodpowiednimi wycieraczkami, które blokowały nie do końca dobrze zaprojektowany pedał gazu.  

Nissan Ariya 63 kWh EvolveKażdy głos to szansa na kamerkę lub skuter. Wybierz Samochody Roku!

Tu jednak firma zadziałała wręcz wzorowo. Kierowcy z wadliwymi autami mogli korzystać z serwisów 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Ponadto marka, chcąc poprawić swój wizerunek, często uczestniczyła w naprawach typowych usterek, nawet po wygaśnięciu gwarancji, w przypadku klientów, którzy regularnie serwisowali auta w autoryzowanych stacjach producenta. 

Drugie miejsce zajmuje BMW, z 698 akcjami serwisowymi od roku 1992. Niemiecki producent aut premium największą akcję także ogłosił w 2018 roku. Wezwano wtedy 268 tys. pojazdów wymagających wymiany wadliwych zaworów EGR w silnikach diesla. Usterka była poważna, bo była przyczyną pożarów. Niestety, niemiecka marka nie poradziła sobie z tą wpadka zbyt dobrze, bo ogień wybuchał także w autach, które już odwiedziły serwis. Ponadto w Polsce właściciele BMW musieli czekać nawet po 2-3 miesiące na poprawione części.  

Zobacz wideo

Trzeci na liście znalazł się kolejny niemiecki producent z wyższej półki. Mercedes w ciągu 30. lat ogłosił 629 akcji serwisowych. Najczęściej do serwisów wzywano modele Klasy E i Klasy C. Największa akcja odbyła się w 2017 roku.  

Z kolei na drugim krańcu zestawienia znalazły się: Jeep, Ferrari i Skoda, które odnotowały mniej niż 100 akcji serwisowych w ciągu trzech ostatnich dekad. Jednak w tym przypadku "sukcesu" należy raczej upatrywać w krótszej historii na rynku brytyjskim i małej liczbie modeli. 

TOP10 marek z największą liczbą akcji serwisowych w latach od 1992 do 2022 (rynek UK): 

  1. Toyota – 818 
  2. BMW – 698 
  3. Mercedes – 629 
  4. Volvo – 551 
  5. Citroen – 520 
  6. Peugeot – 505 
  7. Volkswagen – 329 
  8. Ford – 321 
  9. Honda – 285 
  10. Opel/Vauxhall - 278 

Modele najczęściej wzywane na akcje serwisowe 

No i przechodzimy do najciekawszej części brytyjskiego zestawienia, czyli listy modeli. Co ciekawe, w pierwszej trójce znajdują się auta tych samych marek, które zajęły pierwsze trzy miejsca w zestawieniu producentów.  

Najgorzej wypadła tu Toyota Yaris, która zanotowała aż 131 przywołań do serwisów w celu usunięcia usterek fabrycznych - model jest w sprzedaży od 1999 roku. Jednak największa akcja serwisowa dotyczyła poduszek Takata, z którymi miały problem także inni producenci. 

Na drugim miejscu znalazł się Mercedes Klasy E (114 akcji), a na trzecim bardzo popularne na Wyspach BMW serii 3 (92 wezwania). W tym ostatnim przypadku największa akcja miała miejsce w 2018 roku i dotyczyła wadliwych przewodów między akumulatorem a wentylatorem (modele wyprodukowane między 2004 a 2011 rokiem). 

Z kolei najrzadziej wzywane do serwisu były: Mazda 6 (30 razy), Peugeot 308 (31 razy) i Citroen C4 Picasso (31 razy). Małym zaskoczeniem są tu aż dwa modele francuskie, które nie uchodziły za synonim perfekcyjnego wykonania. 

TOP10 modeli z największą liczbą akcji serwisowych w latach od 1992 do 2022 (rynek UK): 

  1. Toyota Yaris – 131 
  2. Mercedes Klasa E – 114 
  3. BMW serii 3 – 92  
  4. Toyota Avensis – 83 
  5. BMW serii 5 – 77 
  6. Mercedes Klasa C – 75 
  7. Honda Civic – 69 
  8. Volvo – V70 – 65 
  9. BMW X5 – 64 
  10. Toyota RAV4 – 58 

Najczęstsze powody akcji serwisowych: 

  1. Ryzyko wybuchu pożaru - 643 
  2. Groźba zagaszenia silnika – 458 
  3. Ryzyko wycieku paliwa – 231  
  4. Usterki poduszek powietrznych – 204 
  5. Awaria układu kierowniczego – 163 
  6. Ryzyko usterki układu hamulcowego - 143  
  7. Ryzyko stopienia i zdeformowania plastikowych elementów silnika – 58 
  8. Ryzyko wystąpienia zwarcia – 54 
  9. Ryzyko wycieku z układu chłodniczego - 44 
  10. Problemy z pompą paliwa - 43 
Więcej o: