Bydgoszcz z wizytą w Toruniu. Zjechał Mercedesem po schodach

W centrum handlowym w Toruniu doszło do zabawnej sytuacji. Zabawna była tylko dla obserwujących.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

O tym, że mieszkańcy Torunia i Bydgoszczy nie darzą się zbyt ciepłym uczuciem wiadomo od dawna. Tak przynajmniej jest stereotypowo. Każda sytuacja, gdzie przedstawicielowi obcego miasta przytrafi się coś zabawnego jest powodem do uszczypliwości. W szczególności teraz w czasach komentowania wszystkiego w internecie.

Zobacz wideo Oferuje wszystko, co ma najlepszego w ofercie Mercedes-Benz, a jego środek wręcz szokuje. Jakie niespodzianki skrywa Maybach?

W trakcie trwania minionego weekendu na stronie Teraz Toruń pojawiły się zdjęcia z centrum handlowego znajdującego się w mieście pierników. Dokładniej rzecz biorąc z jego parkingu.

Otóż na zdjęciach nadesłanych przez czytelnika tego portalu widoczny jest Mercedes. I to nie byle jaki, bo jest to klasa S poprzedniej generacji. Niby nic nadzwyczajnego, jak parking, to i samochód, ale ten konkretny „zaparkowany" jest na schodach.

Najprawdopodobniej kierowca limuzyny chciał skrócić sobie drogę i za szybko skręcił, czego efektem jest zawieszenie auta na schodach. Na zdjęciach widoczne jest, że tylne koła są całkowicie w powietrzu, a całe auto oparte jest na przednim zderzaku.

Oczywiście nie umknęło uwadze internautów, że samochód posiada tablice rejestracyjne z powiatu bydgoskiego. Uszczypliwości nie było końca: „Czytanie ze zrozumieniem się kłania dla Sąsiada", „W Bydgoszczy tak się parkuje" czy „Witamy w cywilizowanym świecie". To tylko kilka komentarzy spod postu.

Niektórzy komentujący zauważają, że to nie pierwsza taka sytuacja w tym miejscu, a nawet wstawiono zdjęcie z takiej samej sytuacji.

Jak widać „wojenka" na uszczypliwości sąsiadujących ze sobą miast nie ma końca. Tutaj przykład kolejnego rozdziału tego słodko-gorzkiego sąsiedztwa. Właścicielowi auta jednak należy współczuć. Wyciagnięcie Mercedesa raczej wiązało się z częściowym jego uszkodzeniem.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.