Warszawiaku, nie zapłaciłeś abonamentu za parkowanie? ZDM przysyła opłaty. Nawet 6 tys. zł

Na warszawiaków padł blady strach, bo Zarząd Dróg Miejskich uszczelnił system monitoringu opłat za parkowanie. Na szczęście lękać muszą się tylko ci, którzy mieszkają w strefie płatnego parkowania i nie zapłacili abonamentu za kolejny rok. ZDM przypomniał sobie o ich istnieniu i nadrabia zaległości.

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" Jarosław Osowski opisał dramat niektórych mieszkańców centrum Warszawy. Warszawiacy skarżą się, że po tym, jak zapomnieli zapłacić abonament mieszkańca, który uprawnia ich do parkowania aut w strefie płatnego parkowania, dostali bardzo wysokie mandaty.

Więcej wiadomości dla warszawskich kierowców znajdziesz na stronie Gazeta.pl

W skrajnych przypadkach chodzi o nawet 6 tys. zł. Formalnie nie są to kary, tylko "opłaty dodatkowe" za parkowanie, które zostały nałożone dlatego, że nie zapłacili opłaty podstawowej w terminie. Wielu kierowców, na których ZDM nałożył właśnie takie opłaty, składa reklamacje. Czy słusznie?

Też jestem warszawiakiem mieszkającym w centrum, więc mam wszelkie powody, aby czuć solidarność z ukaranymi. Prawda jednak jest taka, że zaniedbali swój obowiązek i zostali obciążeni dodatkowymi kosztami zgodnie z prawem. W dodatku opłata, którą byli zobowiązani uiścić, jest śmiesznie niska. To tylko 30 zł za rok parkowania. Dlatego wypadałoby pamiętać, aby uregulować ją terminowo.

Fotoradar na Moście Poniatowskiego w WarszawieFotoradary na moście Poniatowskiego złapały 65 tys. wykroczeń. Jest nowy rekord

To dość bezlitosna, ale i sprawiedliwa ocena. Zaniedbania i nieznajomość prawa nie są usprawiedliwieniem. Co jeszcze mają na swoją obronę mieszkańcy stolicy? Całkiem sporo. Po pierwsze twierdzą, że kara jest niewspółmiernie wysoka w porównaniu do przewinienia. Poza tym wielu ukaranych zgłasza, że zawiadomienia o nałożeniu dodatkowych opłat zostały im dostarczone hurtowo, czasem nawet po opłaceniu abonamentu w wymaganej wysokości. Niektórzy podobno zrobili to już po pierwszym zawiadomieniu. Odwołania są rozpatrywane pojedynczo, a ZDM rocznie przyjmuje około 20 tys. takich zgłoszeń, więc to chwilę potrwa.

Strefa płatnego parkowania w centrum WarszawyStrefa płatnego parkowania w centrum Warszawy fot. ŁK

Dlaczego opłaty za parkowanie dla zapominalskich są tak wysokie? To kumulacja

Skąd się wzięły tak wysokie kwoty? Pojedyncza opłata za spóźnienie do 15 sierpnia br. wynosiła 250 zł, ale w tym dniu wzrosła do 300 zł. To dalej nie jest dużo w porównaniu z aktualnymi stawkami mandatów drogowych, jeśli mówić o pojedynczej opłacie.

Wzrost skuteczności spowodowała zmiana systemu weryfikacji opłat za parkowanie w centrum Warszawy. Od pewnego czasu ich monitoring został zautomatyzowany. Po stolicy krążą elektryczne Nissany LEAF z zestawem kamer na dachu, które skanują tablice rejestracyjne i porównują je z danymi w systemie.

Kolejna sprawa, to SMS-y przypominające o zaległej opłacie. Warszawski ZDM wysyła je do kierowców, którzy zaniedbali ten obowiązek. Tyle że ukarane osoby twierdzą, że nie odebrały takich ponagleń, a w urzędzie słyszały, że SMS-y są wysyłane losowo tylko do niektórych kierowców. W rozmowie z dziennikarzem "Wyborczej" rzecznik ZDM Jakub Dybalski stanowczo zaprzecza, aby takie praktyki miały miejsce. Podobno są wysyłane do wszystkich mieszkańców, którzy wyrazili na to zgodę. Poza tym ich wysyłanie nie jest obowiązkowe, to wyłącznie dobra wola ZDM.

Kto ma rację w tym sporze? Właściciele aut w Warszawie rzeczywiście są zabiegani i mogą zapomnieć o obowiązku opłaty. Równie dobrze mogli zrezygnować z ich opłacenia z premedytacją, sądząc, że im się upiecze. Czujność mógł uśpić dziurawy system ZDM, który wcześniej nie ściągał wszystkich zaległych opłat od większości mieszkańców. W takim razie mam złą wiadomość dla miłośników unikania opłat i zapominalskich: jest już szczelny jak słoik.

Znak oznaczający początek strefy czystego transportuWjechał Teslą do zielonej strefy i dostał 500 zł mandatu. Wszystko przez naklejkę

Poza tym liczą się fakty, a nie opinie. Jeśli ukarani mieszkańcy mają dowody na swoją niewinność lub zaniedbania ze strony ZDM, mogą spać spokojnie. A jeżeli z premedytacją "zapomnieli" zapłacić symboliczne 30 zł za roczne parkowanie w centrum stolicy i ignorują przychodzące powiadomienia, powinni ponieść zasłużoną karę i przestać marudzić.

Więcej o: