Dictator Aladeen Edition powstał naprawdę. Wszystko zaczęło się od nowego filmu Borata

Pamiętacie film "Dyktator"? Z okazji 10. rocznicy jego premiery łotewski producent postanowił stworzyć wyjątkowego SUV-a. Jest złoty, opancerzony i luksusowy. Aby stać się jego właścicielem, trzeba mieć jednak minimum 3,6 mln zł.

Więcej ciekawostek ze świata motoryzacji znajdziesz również w publikacjach w serwisie Gazeta.pl.

Na początku tego materiału musimy na chwilę wrócić do roku 2012. To wtedy cały świat bawiła komedia o tytule "Dyktator", w której główną rolę zagrał Sacha Baron Cohen znany z roli Borata. W tym przypadku wcielił się on w rolę generała Aladeena, który jeździł złotym i opancerzonym SUV-em.

Zobacz wideo [MATERIAŁ PROMOCYJNY] Jaki jest nowy Renault Megane E-Tech?

10. rocznica premiery filmu? A więc będzie 10 złotych SUV-ów!

Ostentacyjne auto na potrzeby filmu stworzyła łotewska firma Dartz Motorz. Najpierw były to trzy egzemplarze, które pojawiły się przed kamerą, a następnie siedem pojazdów licencyjnych. I gdy wydawało się, że historia Dartz Prombron The Dictator Aladeen SUV zakończyła się na dobre, łotewska manufaktura postanowiła uczcić 10. rocznicę premiery filmu tworząc nowy model. Nowe auto zostało nazwane Dartz Prombron The Dictator Aladeen Edition MMXXII.

Nowy Dartz Prombron The Dictator powstanie na bazie Mercedesa GLS

O ile oryginalny SUV był dalekim krewnym Hummera H2, o tyle nowa wersja została zbudowana na bazie Mercedesa-Maybacha GLS. Tyle że pojazd otrzyma nadwozie wykonane z włókna węglowego i oczywiście polakierowane barwą o nazwie Aladeen Gold. Na tym jednak nie koniec. Na karoserii pojawią się również ozdobne flagi i herby zmyślonego kraju Wadiyan, w którym władcą był nikt inny, niż sam generał Aladeen.

Felgi za 90 tysięcy? Tak, zwłaszcza gdy pochodzą z E26 M190 tysięcy za używane felgi? Powstało tylko 457. Ich znalezienie graniczy z cudem

Kuloodporna parasolka ze skóry aligatora. Tak, to jeden z dodatków

Dartz Prombron The Dictator Aladeen Edition MMXXII powstanie w ilości wynoszącej 10 sztuk. Kabinę pasażerską auta będzie można skonfigurować z jednym z gatunków egzotycznej skóry lub jednym z 555 gatunków szlachetnego drewna. To jednak nie koniec, bo na liście ekstrawaganckich opcji pojawi się m.in. wykonana ze skóry aligatora lub pytona kuloodporna parasolka czy schowek na AK47.

Już bazowy Dictator Aladeen SUV vol. 2 będzie opancerzony. Jeżeli jednak właściciel postanowi dopłacić, pancerz osiągnie poziom ochrony STANAG Level 2. To standard stosowany w przypadku samochodów NATO.

Aladeen Edition MMXXII z 800-konnym V8 pod maską

Dodatki, dodatkami. Jeden z ważniejszych ukrywa się jednak pod kanciastą maską. SUV jest bowiem napędzany 4-litrową V-ósemką o mocy 800 koni mechanicznych. Moment obrotowy? To "symboliczne" 1000 Nm. Takie wartości wystarczą, aby wystrzelić 2,2-tonowego potwora do pierwszej setki w 3,8 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 280 km/h.

Producent podaje dane wersji lżejszej. W przypadku cięższej (ale też i mocniej opancerzonej) wiadomo jedynie tyle, że jej masa rośnie do 3,1 tony.

Elitarny SUV kosztuje... nawet ponad 5 mln zł

Oczywiście możecie powiedzieć, że taka przeróbka GLS-a jest tandetna, złote nadwozie ostentacyjne, opancerzenie niepotrzebne, a herb Wadiyan groteskowy. Tyle że żarty skończą się w momencie, w którym dotrzecie do cennika tego SUV-a. Bo za bazową wersję trzeba zapłacić 750 tys. euro. Topowa wersja oznacza już jednak wydatek sięgający 1,05 mln euro. Po dzisiejszym kursie daje to zatem kwotę wynoszącą od 3,6 do ponad 5 mln zł. Przy czym nadal nie zawiera ona np. kuloodpornej parasolki. Złote nadwozie razi, ale cena może już naprawdę zrobić wrażenie...

Więcej o: