Nowe Fordy serii F Super Duty. Są przemyślane i praktyczne

Po dłuższym czasie od wprowadzenia Forda F150 przyszła pora na odświeżenie poważniejszego rodzeństwa Super Duty.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Ford F150 jest dużym autem, który dużo potrafi. Jednak jego większe rodzeństwo z serii F jest gotowe na prawdziwą pracę. Co najważniejsze nastawione są na użytkownika.

Zobacz wideo Ford E-Transit Custom na pierwszym wideo

Fordy serii F Super Duty zawsze były łatwe do rozpoznania ze względu na ich wytrzymały wygląd. W nowej wersji jest to kontynuowane. Jednak jak zaznaczają projektanci ma zająć bardziej progresywne podejście do Built Ford Tough.

Wpływ F150-ki jest bardzo widoczny. Pickup ma bardziej nowoczesny i opływowy design. Od przodu znajdują się minimalistyczne reflektory, które są teraz wpuszczone i wbudowane w osłonę chłodnicy. Nabywcy znajdą również nowe światła do jazdy dziennej LED w kształcie litery C, które są podobne do tylnych świateł w kształcie litery C.

Do tego projektanci zastosowali otwory wentylacyjne w przednich błotnikach, które zmniejszają ciśnienie powietrza pod maską, jednocześnie wspomagając chłodzenie silnika.

Jeśli chodzi o tył, to teraz będzie łatwiej dostać się do paki za sprawą stopni i uchwytów. Jeśli już jesteśmy przy niej, to w wersji Regular Cab paka ma pojemność 2223 litrów, a w odmianach SuperCab i Crew Cab trochę mniej, bo 1852 litry.

F250 i F350 jeżdżą na 17-, 18- lub 20-calowych kołach, podczas gdy F450 ma 19,5-calowe koła. Klienci mogą również zamówić auta z pojedynczym lub podwójnym tylnym kołem.

Ford oferuje również oświetlenie LED box, a także elektryczną tylną klapę. Do tego firma oferować będzie pakiety STX, Sport i Black Appearance, a także trzy pakiety skoncentrowane na terenie – XL Off-Road, FX4 i Tremor.

O ile z zewnątrz Fordy z serii F budziły respekt, o tyle wnętrze zawsze było traktowane po macoszemu. Firma przyjrzała się tym skargom i w nowej odsłonie serii przygotowała bardziej dopracowane i elegantsze wnętrze. Kierowcy znajdą nowy 12-calowy cyfrowy zestaw wskaźników, który można dostosować do własnych potrzeb, a dołączają do niego 8- i 12-calowe systemy informacyjno-rozrywkowe, przy czym ten ostatni jest standardowym wyposażeniem we wszystkich wersjach oprócz podstawowego XL.

Poniżej znajduje się konsola z wszystkimi fizycznymi przyciskami, a ładowarka bezprzewodowa do telefonu została usytuowana bliżej kierowcy. Jest również gniazdko, do którego można podłączyć tablet.

Na wyposażeniu samochodów znajdą się również fotele Max Recline, które kładą się niemal całkowicie poziomo. Pomoże to kierowcom podczas postoju. Czas im ma umilać 8-głośnikowy system audio B&O, a w opcji jest wersja 18-głośnikowa.

Tylne siedzenia są składane i jest tam całkiem sporo miejsca według zapewnień producenta.

Studio BiznesElektrorewolucja i nasz raport. Do Studia Biznes zaprosiliśmy prezesa Ford Polska

Co się tyczy silników, to Ford wprowadził dwie nowe opcje. Najbardziej godnym uwagi jest nowy standardowy silnik V8 o pojemności 6,8 litra, który zastępuje starą jednostkę 6,2 litra. Posiada on żeliwny blok i aluminiowe głowice, a także sekwencyjny wielopunktowy wtrysk paliwa. Ford nie był gotowy do opublikowania specyfikacji osiągów.

Kupujący szukający większej mocy mogą zdecydować się na 7,3-litrową Godzillę V8. Tę jednostkę zmodyfikowano i tutaj również nie podano specyfikacji.

Jeśli chodzi o diesla, to powraca 6,7-litrowy silnik Power Stroke V8, który powinien nadal wytwarzać około 482 KM mocy i 1422 Nm momentu obrotowego. Jednak wielką wiadomością jest dodanie nowego, wysokowydajnego wariantu, który obejmuje ulepszone kolektory wydechowe i unikalną turbosprężarkę. Oczywiście Ford trzyma w tajemnicy specyfikację.

Niezależnie od wybranego silnika, wszystkie są teraz sparowane z 10-biegową automatyczną skrzynią biegów. To nie jedyna zmiana, ponieważ napęd na cztery koła jest teraz standardowym wyposażeniem w modelach XLT i wyższych.

Oczywiście tego typu pojazdami głównie się holuje. Ford opracował np. Pro Trailer Hitch Assist, który sprawia, że ??łączenie przyczep jest dziecinnie proste. Kamera lokalizuje zaczep i automatycznie kieruje ciężarówkę do tyłu, aby idealnie się do niego dopasować. Właściciele nie muszą się martwić o kierowanie lub posiadanie wsparcia innej osoby, ponieważ wszystko odbywa się automatycznie. Jest to funkcja, która wyróżnia Super Duty na tle konkurencji.

Do tego jest jeszcze nawigacja dostosowana pod przyczepę. Wpisuje się jej długość i ciężar, a nawigacja wytycza trasę najodpowiedniejszą dla takiego zestawu. Inną przydatną rzeczą jest system martwego pola montowany na przyczepie lub kamer 360 stopni. Wtedy w samochodzie wyświetlane są wszystkie informacje i o wiele łatwiej się prowadzi taki zestaw.

Jak widać Ford próbuje wspomóc kierowców. Wymienione powyżej elementy należą do długiej listy opcji, które mają pomóc w jeździe.

Nowe Fordy serii F Super Duty zadebiutują na początku przyszłego roku.

Więcej o: