"Seba" przeszedł na czerwonym, potem chwycił za hulajnogę i "dostał gazem". Pocztówka z Polski

Do patologicznej sytuacji doszło w zeszły poniedziałek (26.09) w Lublinie. Fakt przekroczenia pasów na czerwonym świetle przez pieszego był powodem wywiązania się poważnej kłótni zakończonej użyciem gazu pieprzowego.

Nagranie opublikowane na kanale Stop Cham pokazuje, w jak uroczym zakątku na ziemi przyszło nam wszystkim żyć. Szkoda, że do podobnych sytuacji dochodzi stosunkowo często, a wrażenie zwiększenia ich częstotliwości wynika jedynie z wszechobecnych wideorejestratorów.

Kierowca Porsche przesadził z prędkością i stracił prawo jazdy na trzy miesiąceNerwowy kierowca Porsche nie pojeździ przez trzy miesiące

Skręcający w lewo na skrzyżowaniu kierowca zatrąbił na przechodzącego na czerwonym świetle przechodnia. Ubrany w dres młodzieniec dość nerwowo zareagował na taki sposób zwrócenia uwagi. Między mężczyznami wywiązała się burzliwa kłótnia, w której obie strony dążyły do eskalacji budowanego napięcia.

 

Mężczyźni w wyniku "obopólnej zgody" postanawiają nie wzywać na miejsce policji, decydując się rozwiązać problem w sposób "manualny". Kierowca osobówki trzyma jednak asa w rękawie w postaci gazu pieprzowego, który skutecznie odstrasza pieszego. Ten jednak nie chce dać za wygraną. Po chwili decyduje się użyć stojącej obok hulajnogi jak broni. Najwidoczniej to przelało czarę goryczy, ponieważ starszy mężczyzna użył spreju, co też skutecznie odstraszyło uzbrojonego w jednoślad.

Niepotrzebna kłótnia, której można było uniknąć

Całego zamieszania można było uniknąć. Wina jednak nie leży tu tylko po jednej stronie. Gdyby przechodzień zastosował się do przepisów, a kierowca dał sobie na wstrzymanie i po odtrąbieniu kontynuował jazdę, do niczego by nie doszło.

Miejmy jedynie nadzieję, że ta sytuacja obu panom otworzyła nieco oczy, i następnym razem podejdą do sprawy z większą ogładą i poszanowaniem tak prawa, jak i innych uczestników ruchu.

Więcej o: