Byłem na szkoleniu Porsche, które kosztuje 40 tys. zł. Jest warte każdej złotówki

Za topowe szkolenie sportowej jazdy Porsche Track Experience Master GT trzeba zapłacić ogromną kwotę, ale z drugiej strony to niepowtarzalna okazja. Dzięki temu przez dwa dni będziecie kierowcami wyścigowymi, a po nim zmieni się wasze spojrzenie na samochody.

Z czym kojarzy się wam marka Porsche? Zdaniem wielu to producent najlepszych sportowych samochodów na świecie. Ten wizerunek nie jest dziełem przypadku. Żeby go podtrzymać, nie wystarczy projektować i produkować perfekcyjne auta. Liczy się też cała otoczka i odpowiedni przekaz informacyjny. To jeden z powodów, z których powstał program Porsche Experience.

Więcej ciekawych tekstów o motoryzacji znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Drugim jest chęć podniesienie poziomu jazdy i bezpieczeństwa klientów Porsche, trzecim możliwość przetestowania aut w bezpiecznych warunkach przez tych, którzy nimi jeszcze nie są. Nie bez znaczenia jest też aspekt finansowy. Nikt tego oficjalnie nie powiedział, ale domyślam się, że firma nie dokłada do organizacji szkoleń sportowe jazdy, tylko jest wręcz przeciwnie.

W polskim cyklu Porsche Experience jest pięć oddzielnych programów różniących się stopniem trudności (od podstawowego do naprawdę zaawansowanego), modelami samochodów oraz atrakcjami, które czekają na uczestników. Oprócz klasycznych szkoleń Porsche Experience organizuje również kursy dla dzieci i młodzieży albo przeznaczone wyłącznie dla kobiet (żeby mogły poczuć się na nich swobodnie bez męskiej presji), szkolenia nauki jazdy poślizgami (G-Force Training) i treningi 1 na 1 gdzie klient jeździ z dedykowanym instruktorem.

Wziąłem udział w zupełnie nowym, zorganizowanym po raz pierwszy najbardziej zaawansowanym szkoleniu sportowej jazdy Porsche Track Experience Master GT, które kosztuje 40 tys. zł. Po ponad 25 latach jazdy, udziału w różnych kursach, treningach i licznych możliwościach jazdy po wyścigowych torach w różnych miejscach świata muszę przyznać, że w tak profesjonalnych rękach nigdy nie byłem. 

Szkolenie Porsche Track Experience Master GTSzkolenie Porsche Track Experience Master GT fot. Łukasz Nazdraczew

Klientom Porsche, którzy oczekują perfekcjonizmu, to się spodoba. Każdy aspekt dwudniowego szkolenia Porsche Track Experience Master GT jest przykładem wyjątkowego profesjonalizmu, zaczynając od samochodów, przez instruktorów, serwis, tor Silesia Ring, a kończąc na obsłudze i cateringu. Chapeau bas za doprowadzenie tej imprezy do imponująco wysokiego poziomu.

Szkolenie PTE Master GT. Będziecie podnieceni, zmęczeni i (może) wystraszeni

Jak wygląda szkolenie Porsche Track Experience Master GT okiem uczestnika? To dwa dni jazdy po znakomicie przygotowanym do szkoleń bezpiecznym torze wyścigowym pod opieką prawdziwych zawodowców. Jest dużo nauki, sporo frajdy i trochę stresu, zwłaszcza jeśli ktoś nigdy nie jechał samochodem wyczynowym.

Unikalną cechą tego szkolenia jest bowiem możliwość jazdy nie tylko całą gamą drogowych modeli GT i GT RS marki Porsche, ale również wyścigowym modelem Porsche 718 Cayman GT4 Clubsport. Jazda autem z torowym zawieszeniem, wyczynowymi hamulcami i na oponach typu slick, to zupełnie inna bajka, niż autami z homologacją drogową. Wymaga zmiany przyzwyczajeń, przezwyciężenia obaw i sporo fizycznej siły.

Rozbite Porsche 911 GT3 amerykańskiego youtuberaYouTuber rozbił Porsche na "smoczym ogonie"

Porsche 718 Cayman GT4 Clubsport to taki wstęp do prawdziwego ścigania się autami marki z Zuffenhausen. Wprawdzie jego silnik ma "tylko" 425 KM, ale samochód został kompleksowo przygotowany do szybkiej i stosunkowo łatwej jazdy po torze. Ma zautomatyzowaną dwusprzęgłową skrzynię biegów PDK oraz kontrolę trakcji, stabilizacji toru jazdy (PSM) oraz ABS z wielostopniową regulacją siły działania. Mimo kompletu wyposażenia z zakresu bezpieczeństwa zgodnego z wymaganiami FIA Clubsport waży dokładnie 100 kg mniej od drogowego modelu, czyli 1320 kg.

Szkolenie Porsche Track Experience Master GTSzkolenie Porsche Track Experience Master GT fot. Łukasz NAZDRACZEW

Szkolenie Porsche Track Experience Master GT nie jest dla każdego. Nie chodzi tylko o wysoki próg finansowy, ale również pewien poziom umiejętności i doświadczenia. Master GT jest przeznaczone przede wszystkim dla tych, którym powszednieją torowe "pojeżdżawki" samochodami drogowymi. Nawet  w przypadku tak wspaniałych modeli, jak Porsche 911 Turbo S, czy 911 GT3, po pewnym czasie da się zbliżyć do pułapu ich możliwości.

Możliwości samochodów drogowych na torze są ograniczone

Dzięki szkoleniom takim jak Master GT można zdać sobie sprawę, że to dopiero początek zabawy samochodami i zdecydować, w jakim kierunku rozwijać swoje kosztowne hobby. Na pewno warto spróbować jazdy autem wyczynowym, żeby poznać jej uroki, ale lojalnie ostrzegam: wtedy prywatne drogowe Porsche mogą przestać się wam podobać.

Na szczęście to dotyczy tylko jazdy po torze wyścigowym, ale po przejażdżce wyczynowym Caymanem GT4 Clubsport inne auta zaczną wydawać się za miękkie, mało zwarte i nie tak precyzyjne w prowadzeniu, jak wcześniej, nie wspominając o zupełnie innej drodze hamowania i prędkościach osiąganych na zakrętach w czasie jazdy na slickach. Owszem, można je założyć i na zwykłe auto, ale wtedy jeszcze bardziej odczujecie niedostatki jego zawieszenia w torowym zastosowaniu.

Na treningu Porsche Track Experience Master GT będzie tak: każdego dnia czeka was rozgrzewka, czyli szkółka driftu na płycie poślizgowej, potem trochę jeżdżenia najlepszymi drogowymi modelami Porsche (włącznie z takimi unikatami jak Cayman GT4 RS z pakietem Weissach), a później pół dnia w wyścigowym aucie.

Przez cały czas będzie czuwał nad wami profesjonalny instruktor. W aucie wyczynowym siedzi na prawym fotelu i udziela wskazówek przez interkom. Dzięki temu można szybko poczuć się pewnie za nietypową kierownicą i we wnętrzu, które początkowo może onieśmielić. Jeśli ktoś nie robił tego wcześniej, będzie zdziwiony, jak bardzo wyczerpuje go jazda wyścigowym autem. Między innym dlatego, że hamowanie wymaga dużo więcej siły, a przyspieszenia osiągane w czasie jazdy na slickach przekraczają 1,5 g.

BMW XMBMW XM oficjalnie! Najmocniejszy SUV ma 653 KM mocy i mruczący silnik V8 pod maską

Szkolenie Porsche Track Experience Master GT jestSzkolenie Porsche Track Experience Master GT jest fot. Łukasz Nazdraczew

Cena Porsche Track Experience Master GT nie jest absurdalna. Tyle kosztuje wstęp do motorsportu

Kadra instruktorów Porsche to najwyższy światowy poziom. Nie chodzi tylko o ich osiągnięcia sportowe, chociaż jest wśród nich nawet rajdowy wicemistrz świata (pozdrowienia dla Michała Kościuszki). Tak naprawdę ważne są umiejętności dydaktyczne, łatwość przekazywania wiedzy, doświadczenie i metodyka wypracowana przez wiele lat szkoleń. Dzięki tym cechom kursanci mogą szybko wznieść się na znacznie wyższy poziom jazdy, co dla prawdziwych entuzjastów motoryzacji jest warte każdej ceny.

Oprócz znakomitych instruktorów otoczą was inni profesjonaliści: zorganizowane i przytomne hostessy, znakomity fotograf, zdolni kucharze, a nawet specjaliści od treningu psychomotorycznego pracujący na co dzień z wyścigowymi sławami. Wytłumaczą, co jest niezbędne do szybkiej jazdy, powiedzą, jak wytrenować pewne umiejętności oraz wykształcić nowe cechy i... zrobią rozgrzewkę. Wszystko zadziała tak precyzyjnie, jak w samochodzie wiadomej niemieckiej marki.

W czasie treningu Porsche Track Experience Master GT nie ma typowej rywalizacji pomiędzy kursantami, ale aparatura mierzy czas każdego szybkiego okrążenia Silesii Ring, po to, aby zweryfikować postępy w jeździe w mierzalny sposób, a nie na wyczucie. Oprócz tego po każdej jeździe czeka was szczegółowa analiza danych telemetrycznych, a przez cały czas asysta zawodowych mechaników z firmy Lechner Racing, którzy przygotowują auto do jazdy, sprawdzą jego stan techniczny, a nawet pomogą zapiąć się w sześciopunktowe pasy i wpiąć interkom.

Szkolenie Porsche Track Experience Master GTSzkolenie Porsche Track Experience Master GT fot. Łukasz NAZDRACZEW

Opel Astra GSe i Opel Astra Sports Tourer GSeUsportowione hybrydy - Opel Astra GSe i Astra Sports Tourer GSe

Czy to jest warte 40 tys. złotych? To pytanie natury filozoficznej. Motorsport generalnie jest bardzo kosztowny, a punkt widzenia zależy od zarobków i poziomu benzyny we krwi. Jeśli oczekujecie tradycyjnego pocieszenia, że "bogacze wydają niebotyczne kwoty na rzeczy, które nie są ich warte", muszę was rozczarować.

Szkolenie  Porsche Track Experience Master GT jest warte każdej złotówki, jeśli tylko ktoś może sobie na nie pozwolić i jest pasjonatem motoryzacji. Oczywiście łatwo mi to pisać, bo nie wydałem na nie ani grosza. Zostałem zaproszony na inauguracyjne szkolenie przez organizatora, który w zamian liczył na szczerą opinię. Właśnie tak brzmi.

Takie imprezy mogą pomóc przetrwać majętnym petrolheadom w czasach elektryfikacji. Nawet gdy spalinowe auta znikną z dróg publicznych, będzie można wyżyć się nimi na torze wyścigowym. Przy okazji podniesie się poziom umiejętności kierowców i bezpieczeństwa tych, którzy już nie będą mieli ochoty szaleć po publicznych drogach, bo przestanie im to sprawiać przyjemność. Jest też aspekt ekologiczny. Już niedługo samochody jeżdżące w programie Porsche Experience będą tankowane syntetycznym paliwem z chilijskiej fabryki Haru Oni, w której udziały ma Porsche.

Każdy musi podjąć taką decyzję samodzielnie, ale przez dwa dni będziecie czuć się niczym zawodnicy, a zdobyte umiejętności, doświadczenie oraz wspomnienia zostaną wam na zawsze. Po takim weekendzie na pewno staniecie się innymi kierowcami, a jeśli bardzo się wkręcicie w jazdę wyścigówką, być może również innymi ludźmi. Wtedy czekają was znacznie większe wydatki.

Szkolenie Porsche Track Experience Master GTSzkolenie Porsche Track Experience Master GT fot. Łukasz NAZDRACZEW

Więcej o: