Szeryf z Wisłostrady wymierza karę za wolną jazdę. Aż nagle ucieka w prawoskręt

Warszawska Wisłostrada to miejsce, które wielu kierowców traktuje jak trasę szybkiego ruchu. Jeśli ktoś jedzie zbyt wolno - drogowy szeryf musi go "ukarać". Właśnie tak postąpił bohater filmu na kanale "Stop Cham". Gdy tylko nadchodzi ryzyko konfrontacji na światłach, agresor nagle ratuje się ucieczką w prawoskręt.

W tunelu na Wisłostradzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h, ale na pozostałej części trasy obowiązuje dopuszczalna prędkość 80 km/h. Jednak z powodu częstych remontów, zwężeń i dużego ruchu rzadko kiedy można rozwinąć tam większą prędkość.

Więcej ciekawych filmów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Kierowca Volkswagena zarejestrowanego na filmie opublikowanym na kanale "Stop Cham" raczej nie przejmuje się takimi drobnostkami jak ograniczenia prędkości. Najpierw pojawia się w tylnym kadrze, gdzie pogania nagrywającego trzymając się na jego tylnym zderzaku.

Zobacz wideo

Gdy kierowca postanowił ustąpić miejsca Volkswagenowi, tamten w ostatniej chwili zjeżdża z lewego pasa prowadzącego na Most Poniatowskiego, niemalże uderza w wysepkę i gwałtownie hamuje. Nagle przestaje mu się spieszyć. Kilka razy próbuje jeszcze wyhamować samochód jadący za nim, spowalniając cały ruch i blokując możliwość zmiany pasa. Jest to oczywiście kara nałożona przez szeryfa za to, że nagrywający nie poruszał się po Wisłostradzie odpowiednim tempem.

Szeryf drogowy blokuje lewy pasSzeryf lewego pasa chciał ukarać innego kierowcę. Internauci: "Samozaoranie"

Gdy nagrywający w końcu go wyprzedza, tamten w ostatniej chwili ucieka w prawą stronę. Być może kierowca Volkswagena Caddy po prostu miał zły dzień i chciał się wyżyć na przypadkowym kierowcy. Widzowie komentujący film nie pozostawiają na nim suchej nitki.

 
 Mam nadzieję, że nagranie trafiło tam, gdzie trzeba
Totalne buractwo, nic dodać nic ująć.
Jak ktoś ma czas to polecam przejechać się kawałek za takim pacjentem, to nerwowe spojrzenie w lusterko wsteczne bezcenne
Jak mi ktoś tak w mieście wsiada na dupę, odczuwam niesamowitą wręcz potrzebę jechania idealnie z ograniczeniem prędkości. Jeśli nie rozumie przekazu, to dołączam do zestawu przepisowe zwalnianie przed każdym przejściem dla pieszych.
Na światłach, gdyby stali to Cwaniak by udawał, że go nie widzi i łeb w drugą stronę
Pomijając fakt kierownika VW, zawsze zastanawia mnie fakt co mają w głowach ludzie jeżdżący całą trasę środkowym pasem (gdy występują 3), mimo że prawy jest wolny XD
Więcej o: