Policjant pozwał mężczyznę o nagranie i wygrał. Dostanie 5 tys. zł zadośćuczynienia

W Lubinie zapadł bezprecedensowy wyrok, który może zmienić reguły gry m.in. między policjantami a obywatelami. Do tej pory wszyscy byli przekonani, że policjant na służbie jest osobą, której wizerunek można nagrywać i upubliczniać. Sąd z Lublina zdecydował inaczej i zasądził dla nagrywanego policjanta 5 tys. zł zadośćuczynienia.

Sprawa miała miejsce na komendzie powiatowej w Lubinie. Pomimo tego, że podczas kontroli jeden z funkcjonariuszy wyraźnie i wielokrotnie informował kierowcę, iż nie wyraża zgody na upublicznianie jego wizerunku oraz danych osobowych, ten nadal nagrywał mundurowego podczas jego czynności służbowych i udostępniał materiał na żywo na jednym z portali społecznościowych. Policjant nie odpuścił i pozwał mieszkańca na drodze cywilnej. Sąd wyda właśnie wyrok w tej sprawie, przyznając rację policjantowi i zasądził na jego rzecz sowite zadośćuczynienie. 

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

39-latek ma wypłacić pokrzywdzonemu funkcjonariuszowi 5 tys. zł. Na tym jednak sprawa się nie skończy. Mężczyzna będzie musiał też pokryć z własnej kieszeni koszty sądowej rozprawy. 

To można nagrywać, czy nie? Przepisy nie są jednoznaczne 

Wielu osobom wydaje się, iż z racji tego, że policjanci w trakcie wykonywania czynności służbowych jest funkcjonariuszy publicznych, nagrywanie jego wizerunku jest prawnie dopuszczalne i usprawiedliwione. Tymczasem tak naprawdę brak jest regulacji prawnych, które by zezwalały na taką rejestrację. Wynika to z faktu objęcia ochroną prawną między innymi głosu i wizerunku osoby, a więc ich utrwalanie bez zgody, a czasami nawet wiedzy, stanowi naruszenie tych dóbr. 

Według sądu taka sytuacja sprawia, że nagranie interwencji wraz z wizerunkiem policjanta i jego głosem, można upublicznić tylko w sytuacji, kiedy on wyrazi na to zgodę. W innym przypadku upublicznienie poprzez wprowadzenie takich nagrań do sieci, w tym na ogólnodostępne media społecznościowe, stanowi naruszenie prawa, w tym naruszenie dóbr osobistych. 

Zobacz wideo

Policjanci powołują się w tym wypadku na artykuł 81 ust.1 i 2 ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych, który brzmi następująco:  

Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku: 1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych, 2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza

Zatem rozpowszechnienia tak utrwalonego wizerunku lub głosu (dotyczy to także, m.in. samego wizerunku lub samego tylko głosu) stanowi naruszenie przepisów ustawy i rodzi odpowiedzialność cywilną, która de facto jest tożsamą z odpowiedzialnością przewidzianą w art. 24 Kodeksu Cywilnego - przestrzega policja.   

Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. 

Lubińska policja w wydanym komunikacie w tej sprawie podkreśliła też, że wyrok pokazuje, że nie ma przyzwolenia na bezkarne zamieszczanie wizerunków funkcjonariuszy policji w sieci bez ich zgody przez osoby postronne. 

Źródło: Policja

Więcej o: