Motocyklista robił sztuczki na ulicy. Policja surowo wyceniła jego występ

Wyczyny motocyklisty, który podczas deszczowej aury jechał na stojąco i bez trzymania kierownicy zostały uwiecznione w wideorejestratorze zamontowanym w radiowozie grupy Speed. Funkcjonariusze policji nie docenili popisów młodego kierowcy. Otrzymał mandat w wysokości 2 tys. zł.

Policjanci patrolujący w nieoznakowanym radiowozie ulice Leszna (woj. wielkopolskie) zauważyli motocyklistę, który postanowił w trudnych warunkach drogowych popisać się umiejętnościami. Nie jechał agresywnie i szybko, ale zamiast tego zaprezentował umiejętności akrobatyczne.

Więcej ciekawych newsów motoryzacyjnych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Tuż przed maską nieoznakowanego radiowozu stanął na motocyklu i puścił jego kierownicę. Kaskaderski popis został zarejestrowany przez policyjny wideorejestrator. Funkcjonariusze nie docenili umiejętności młodego motocyklisty i natychmiast podjęli decyzję o zatrzymaniu kierującego. Zamiast oklasków usłyszał policyjną syrenę.

Zobacz wideo

21-latek jadący Hondą usłyszał od funkcjonariuszy policji drogowej, że jego nieodpowiedzialne zachowanie za kierownicą motocykla mogło spowodować duże zagrożenie w ruchu drogowym. Zwłaszcza, że popisywał się w czasie mocnych opadów deszczu przy śliskiej nawierzchni.

Motocyklista w minutę uzbierał 30 punktów i 5 tys. zł mandatu. Stracił prawko i czeka na rozprawęMotocyklista w minutę uzbierał 30 punktów i 5 tys. zł mandatu. Stracił prawko i czeka na rozprawę

Motocyklista usłyszał zarzut stworzenia zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym dla siebie i innych uczestników ruchu. Za swoje wyczyny został ukarany mandatem w wysokości 2 tys. zł, a na jego konto trafiło 10 punktów karnych

Jeśli w ciągu dwóch lat zostanie przyłapany na podobnym występku to zgodnie z nowymi zasadami obowiązującymi od 17 września br., załapie się na tzw. recydywę. Popełniając te samo lub podobne wykrocznie zostanie ukarany mandatem o podwójnej wysokości.

Więcej o: