Żywioł wygrał z Mercedesem. Auto zapadło się pod ziemię [WIDEO]

Z powodu awarii wodociągu pojawiło się zapadlisko na drodze. Traf chciał, że w tym miejscu stał Mercedes, który powoli zaczął znikać.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Czasem jest tak, że jak ktoś miał mieć pecha, to nawet droga się pod nim otworzy, aby wpadł. Tak najwyraźniej było w Perth w Australii, gdzie w niedzielę wieczorem mieszkańcy zgłosili awarię wodociągu. Oczywiście odpowiednie osoby przyjechały na miejsce tak szybko jak się dało, ale i tak wiele domów i firm pozostało bez wody.

Zobacz wideo Czy w tym szaleństwie jest metoda? Sprawdzamy Mercedesa Klasy G, który przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4,5 s

Chociaż wody nie było w kranach, to znajdowała się na ulicy. Powodowała zniszczenia chodników, ogrodzeń i drogi. Ta ostatnia jest kluczowa, gdyż w pewnym miejscu woda spowodowała zapadlisko, a traf chciał, że obok stał Mercedes.

Co się dalej wydarzyło raczej łatwo przewidzieć. Luksusowy samochód zaczął tonąć jak Titanic i coraz niżej opadać. Na miejscu pojawiła się policja, która kierowała ruchem.

W pewnym momencie w wyniku spięcia spowodowanego dostania się wody, w samochodzie zapaliły się światła i uruchomiły wycieraczki. Ostatnie pożegnanie. Całe szczęście, że nikogo nie było w pojeździe.

Samochody opancerzone. Testy Mercedesa klasy SOpancerzone samochody. Dwie firmy mają 70 proc. światowego rynku

Jak się okazuje awaria wodociągów w tym miejscu nie była niczym nowym. Ostatnia miała miejsce kilka tygodni temu.

Przedstawicielka firmy odpowiadającej za wodociągi przeprosiła wszystkich poszkodowanych. Raczej to nie pomoże właścicielowi auta, który patrzył jak jego samochód zamienia się w łódź podwodną.

Będzie prowadzone dochodzenie dotyczące tego incydentu.

Więcej o: