Ten Trabant może jechać buspasem. Czemu? Jest elektryczny

Na jednym z portali sprzedających samochody pojawiło się ciekawe ogłoszenie - elektryczny Trabant. Tego w NRD nie przewidzieli.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Samochody elektryczne to coraz częstszy widok na polskich drogach, a co za tym idzie również zielone tablice. Są jednak auta, do których nie pasuje taki element.

Zobacz wideo Izera Hatchback na pierwszym filmie. Tak ma wyglądać polski samochód elektryczny

Stare samochody coraz częściej są przerabiane na to, aby jeździły na prąd. Zajmują się tym zarówno zwykli, domowi konstruktorzy, jak i profesjonalne firmy. Auto, którego dotyczy ta informacja została stworzona pod Białymstokiem i trafiło właśnie na sprzedaż.

Mowa tutaj o Trabancie kombi, czyli sławnym aucie z NRD. Właściciel, Pan Leonard, jak dowiedziało się spiderweb.pl zamontował do tego wiekowego auta silnik elektryczny o mocy 7,3 kW. Do tego na pokładzie znalazło się sześć 100-amperowych akumulatorów.

Taki zestaw pozwala przejechać 30 km, ale właścicielowi nie potrzeba więcej, gdyż dojeżdża swoim pojazdem do pracy, gdzie ładuje.

Zdjęcie ilustracyjneTarcza solidarnościowa - masz elektryka, masz problem. Tańszy prąd jedynie do pewnego limitu

Oczywiście Trabant ten nie ma bezstopniowej skrzyni, jak to mają współczesne elektryki w większości. Jest manualna skrzynia biegów z Trabanta 1.1. Auto jest w stanie rozpędzić się do 80 km/h na czwartym biegu. Ponoć na pierwszym i drugim samochód traci przyczepność.

W ogłoszeniu nie ma zdjęć wnętrza, ale ponoć zostały tam zamontowane siedzenia z Matiza. Według konstruktora, zasięg można by było zwiększyć, gdyby pozbył się tylnych siedzeń i na ich miejsce wsadził dodatkowe akumulatory. Jednak wtedy samochód straciłby na praktyczności.

A jaką cenę zaproponował twórca? 20 tysięcy złotych. Całkiem sporo za już wiekowe auto i do tego z takim zasięgiem. Jednak w przypadku tego samochodu liczy się oryginalność, a tego nie można odmówić.

Więcej o: