Rzadki Mustang uratowany przed zgniatarką. To Boss 302 z 1970 r.

Wielu fanów Mustanga uważa, że te starsze modele należy traktować jakby były zrobione ze szkła. Jednym z takich przykładów jest Boss 302.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Stare samochody wymagają odpowiedniego traktowania. Rzadkie stare samochody potrzebują jeszcze uwagi. Gorzej, że wiele osób nie wie, że przed nimi stoi rzadki model, czego efektem jest ich utylizacja.

Zobacz wideo Ford Mustang Mach 1 wciąż potrafi być szalony, ale nie bryka już jak nieokiełznany kucyk

Właśnie coś takiego miało spotkać te resztki, które zostały po Mustangu. Jest to Boss 302 z 1970 r. i został uratowany przed zgniatarką. Tak przynajmniej twierdzi sprzedawca na e-Bay’u All Classic Motors.

Już na pierwszy rzut oka widać, że ten samochód, a właściwie to co z niego zostało, to miał najlepsze lata za sobą. Jednak sprzedawca sądzi, że odrestaurowanie tego modelu jest możliwe. Nie jest to jednak zadanie dla osoby o słabym sercu i małym portfelu. Jednak jakby udało się to zrobić, to cena auta może poszybować ku górze.

Co jednak wiadomo na temat tego auta? Ten konkretny Boss 302 został zbudowany w Dearborn. Polakierowany był w kolorze Lime Metallic i był jednym z zaledwie 4700 egzemplarzy z tym samym kodem lakieru.

Nowy Ford MustangNowy Ford Mustang. Ekolodzy nie będą mogli zasnąć z jego powodu. Dosłownie

Jednak najważniejsze jest w nim połączenie lakieru z kodem wykończenia. Takich Mustangów Sportroof powstało zaledwie 88 sztuk.

Lista wyposażenia jest co imponująca, ponieważ kupujący zamówił nie więcej, nie mniej niż 17 opcji, w tym tylny spoiler, mechanizm różnicowy Traction-Lok, kierownicę Rim Blow-Deluxe, radio AM i chromowane felgi Magnum 500.

Niestety nic z tych oryginalnych od tego samochodu rzeczy nie dotrwało do obecnych czasów. Przyszły właściciel będzie miał sporo do kupienia.

Pomimo stanu tego Mustanga obecny właściciel ceni sobie „pojazd", który sprzedaje. Sprzedający chce 12.500 dolarów i ani centa mniej. Pytanie, ile przyszły właściciel będzie musiał włożyć? Jednak powinno mu się to zwrócić.

Więcej o: