Miliony mandatów wystawiono bezprawnie? Policja od lat używa nielegalnych urządzeń

Okazuje się, że od 16 lat policja bezprawnie używa wideorejestratorów PolCam. To oznaczałoby, że miliony mandatów wystawiono niezgodnie z prawem. Tak twierdzi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" prawnik i ekspert prawa drogowego, prof. Artur Mezglewski.

Sprawa dyskusyjnych pomiarów wykonanych przez policyjne wideorejestratory montowane w nieoznakowanych radiowozach nie jest nowa. Wielokrotnie zwracaliśmy uwagę na ten problem, ale jak ujawnił w rozmowie z "Rzeczpospolitą" prof. Mezglewski, tak poważnych zarzutów jeszcze nie było.

Znany prawnik, autor komentarza do Kodeksu drogowego oraz prezes Stowarzyszenia Prawo na Drodze, twierdzi, że ma dowody na to, że policjanci od lat używają nielegalnych wideorejestratorów, a co za tym idzie, w ostatnich latach policja mogła bezprawnie wystawić setki tysięcy albo i nawet miliony mandatów.

Gala The Best of Moto 2021Dziennikarze głosują na SUV-a, czytelnicy na inne auto. Każdy głos to szansa na nagrody

Sprawa dotyczy urządzeń PolCam (skrót od ang. nazwy Police Camera), czyli popularnego urządzenia, które nagrywa i jednocześnie mierzy prędkość samochodu jadącego przed radiowozem. Z opublikowanych przez profesora dokumentów wynika, że już w 2006 roku podczas legalizacji wideorejestratora Główny Urząd Miar (GUM) zakwestionował większość trybów pracy urządzenia. Zalecił zablokowanie ich i pozostawianie tylko jednego - najbardziej wiarygodnego. Producent urządzenia PolCam poinformował, że to zrobił, dzięki czemu urządzenie uzyskało wszelkie wymagane do pracy zezwolenia. Problem w tym, że w rzeczywistości tego zalecenia nie wykonano, a jedynie zmieniono nazwy zakwestionowanych trybów. 

Według profesora w wideorejestratorach PolCam wciąż funkcjonuje tryb pomiaru AUTO3, jeden z tych, które miały być zablokowane. Oczywiście teraz funkcjonuje pod inną nazwą. 

Zobacz wideo

Co to oznacza? Zdaniem Mezglewskiego w związku z tym, że urządzenie wyprodukowano niezgodnie z decyzją zatwierdzenia wydaną przez GUM, wszelkie pomiary wykonane tym urządzeniem są nielegalne, zatem nie mogą być na ich podstawie wystawiane mandaty - dotyczy to także sytuacji, kiedy policjanci korzystają z trybu AUTO2, który był dopuszczony przez GUM. 

Otwarta droga do odwołań?  

Dziennikarze "Rzeczpospolitej" poprosili Komendę Główną Policji o komentarz do analizy prof. Mezglewskiego. W odpowiedzi usłyszeli tylko, że policja nie jest właściwym organem do oceny prawidłowości dokumentów wystawianych przez Główny Urząd Miar. KGP nie potrafiła też powiedzieć, ile mandatów rocznie wystawianych jest na podstawie pomiarów z 83 radiowozów, w których zainstalowano urządzenia PolCam. Dziennik dotarł jednak do statystyk, z których wynika, że w 2016 roku 277 wideorejestratorów (łącznie PolCam i Videorapid) mogło pochwalić się 590 tys. wystawionych mandatów. 

Więcej ciekawych newsów motoryzacyjnych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Na koniec nieco gorsze wiadomości dla kierowców, którzy mogli być przyłapani przez PolCamy. Według prof. Mezglewskiego osoby takie nie mogą raczej liczyć na odzyskanie swoich pieniędzy. Ekspert uważa jednak, że duże szanse w sądach mają kierowcy, którzy na podstawie pomiarów z tych urządzeń stracili prawo jazdy. 

Więcej o: