Eksperci go nienawidzą. Znalazł sposób na przejeżdżanie na czerwonym świetle [WIDEO]

Kierowca Range Rovera "oszukał" system. Przejechał na czerwonym świetle, zarazem nie przejeżdżając.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Ile to razy może doprowadzić do szału czerwone światło, gdy się śpieszymy? Stoimy, stoimy, a ono nadal świeci. Są jednak osoby, które uważają, że mogą i wiedzą jak „oszukać" system stania na czerwonym świetle.

Zobacz wideo Przejechała na czerwonym świetle tuż przed radiowozem. Twierdziła, że "podczas kursu uczono ją, że tak można"

Na Reddicie można znaleźć różne nagrania z kamer samochodowych, które uwieczniły dziwne i niebezpieczne zachowania innych kierowców. Są też takie, które podpadają pod kategorię śmieszne. Właśnie pod tą ostatnią kategorię można podciągnąć poniższe nagranie, na którym pewien kierowca znalazł sposób na przejechanie skrzyżowania na czerwonym świetle.

Link z nagraniem, gdzie kierowca pokonuje skrzyżowanie, chociaż świeci się czerwone światło na sygnalizatorze.

Trzeba na wstępie zaznaczyć, że pokonywanie w taki sposób skrzyżowania, gdy świeci się czerwone światło na sygnalizatorze może być uznane za niezgodne z prawem. Może jednak to zachęcać innych do podobnych wyczynów.

Na filmie widać, jak autor nagrania zgodnie z przepisami czeka na zmianę światła na sygnalizatorze. Raptem w kadrze pojawia się srebrny Range Rover, który skręca w prawo, co w USA jest legalne, a u nas legalne, gdy jest zielona strzałka.

Jednak kierowca SUV-a nie kończy na tym swojej jazdy. Po skręceniu zawraca na drodze i zajmuje skrajny prawy pas na drodze z zielonym światłem i ponownie skręca w prawo, tym razem na drogę, która ma czerwone światło, ale które już go nie dotyczy. W ten sposób uniknął czekania na zmianę świateł. Wszystko działo się w godzinach porannych.

Wielu użytkowników pochwaliło pomysłowość kierowcy, a jeden z nich zauważył, że potraktował skrzyżowanie jakby było rondem.

Oczywiście takie zachowanie w środku dnia ściągnęłoby zainteresowanie innych kierowców i byłoby niebezpiecznym manewrem. Nie zmienia to jednak faktu, że taki manewr nie jest do końca zgodny z prawem, chociaż kierowca nie przejechał po ciągłej linii oddzielającej pasy ruchu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.