Są kierowcy, którzy zasłaniają tak koła. Po co? Ma to w ogóle sens?

Niegdyś w Hiszpanii, a dziś także w Polsce. Zdarza się, że kierowcy w zaparkowanych autach zasłaniają koła kartonami. To efekt zmian klimatycznych? W pewnym sensie tak. Taki zabieg ma jeden cel. Chodzi o ochronę opon. Skuteczną? To właśnie sprawdzimy.

Więcej porad związanych z eksploatacją samochodu znajdziesz również w serwisie Gazeta.pl.

Idziesz przez osiedle, a tu nagle na parkingu stoi tak "uzbrojona" Nubira. O ile maty przeciwsłoneczne na wszystkich szybach mogą się wydawać względnie zrozumiałe, o tyle o co chodzi z tymi kartonami? To postanowiliśmy właśnie sprawdzić.

Zobacz wideo Motoprzewodnik. Z Suzuki pojechaliśmy nad Zalew Zegrzyński

Na początek jednak Nubira. Widzicie w jakim jest stanie?

Zanim jednak przejdziemy do tematu głównego, mamy pewną uwagę off-topic. Zauważyliście tą Nubirę? Zaskakują dwie rzeczy. Po pierwsze to wersja CDX – co oznacza 2-litrowego, 133-konnego benzyniaka, standardowy ABS, pakiet elektryczny i wspomaganie układu kierowniczego. Po drugie samochód jest nieźle zachowany. Tak, ma wgnieciony błotnik, ale z drugiej strony nie nosi zbyt dużych śladów korozji. To w starych Nubirach niezbyt częsty widok.

Kartony i szmatki na kołach. Czemu kierowcy zasłaniają opony?

No dobrze, ale powracając do pytania pierwotnego, o co chodzi z tymi kartonami? Widok taki jest popularny, ale zazwyczaj w krajach o nieco cieplejszym klimacie. Mowa tu o Hiszpanii czy Włoszech. I według "moto-legendy" powód takiego zachowania jest prosty. Chodzi o blokowanie dopływu temperatury i promieni UV – a obydwa te czynniki są szkodliwe dla opon i przyspieszają naturalny proces starzenia się gumy. Temperatura i promienie UV sprawiają, że na ogumieniu szybciej pojawiają się pęknięcia czy przebarwienia, a guma zaczyna się kruszyć.

Zasłanianie kół na parkingu. Hit czy kit?

Wersja optymistyczna? W tej teorii jest nieco racji. Karton lub kawałek materiału założony na koło w czasie postoju – szczególnie tego dłuższego – jest w stanie obniżyć temperaturę opony. A nawet kilka stopni w sytuacji, gdy na dworze panują silne upały, może mieć potężne znaczenie. Wersja mniej optymistyczna? Karton zablokuje działanie promieni UV, ale z temperaturą już sobie nie poradzi. Zbyt słabo izoluje. W efekcie działanie takie jest... całkowicie pozbawione sensu.

Jak przechowywać opony poza sezonem?

Z mniej optymistycznego punktu widzenia dużo ważniejsze staje się coś innego. Chodzi o właściwe przechowywanie opon między sezonami. Ogumienie powinno znajdować się w miejscu suchym i przewiewnym bez dostępu do promieni słonecznych. To raz. Dwa kluczowy jest też brak kontaktu ze środkami chemicznymi. I mam tu na myśli nie tylko np. kwas czy inne silnie żrące substancje. Szkodliwe dla gumy mogą być nawet niektóre środki do pielęgnacji chociażby felg aluminiowych czy plamy oleju lub płynów eksploatacyjnych.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.