Stłuczka dwóch aut jednego właściciela? Nie licz na OC

Wypłata odszkodowania z OC sprawcy nie jest przeważnie problemem. A co będzie w przypadku, gdy poszkodowany i sprawca to ta sama osoba? Za stłuczkę dwóch aut jednego właściciela odszkodowanie z OC przysługuje tylko w jednym przypadku.

Do kolizji dwóch aut tego samego właściciela może dojść z różnych powodów. Na przykład podczas wyjeżdżania z garażu można nie zauważyć drugiego samochodu lub drugim samochodem może poruszać się członek rodziny bądź znajomy, z którym dojdzie do kolizji na drodze. Czy w takiej sytuacji możemy liczyć na odszkodowanie z ubezpieczenia OC?

Więcej porad dla kierowców znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, musimy zajrzeć do Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Zgodnie z art. 38. ust. 1. pkt 1. ubezpieczyciel nie odpowiada za szkody:

polegające na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie mienia, wyrządzone przez kierującego posiadaczowi pojazdu mechanicznego; dotyczy to również sytuacji, w której posiadacz pojazdu mechanicznego, którym szkoda została wyrządzona, jest posiadaczem lub współposiadaczem pojazdu mechanicznego, w którym szkoda została wyrządzona.

Z tego zapisu wynika, że jeśli właściciel pojazdu uszkodzi nim drugi pojazd, którego jest również właścicielem, to ubezpieczenie nie pokryje szkody. Wynika to również z zapisu z Kodeksu cywilnego, który mówi o tym, że ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim. Nie można więc być jednocześnie sprawcą oraz poszkodowaną osobą trzecią.

Rozbite Ferrari 488 GTB w Derby zaraz po kupnieKolizja to nie wypadek. A auto po kolizji jest bezwypadkowe?

Jeden właściciel, dwa pojazdy i dwóch kierowców. Co z OC?

Tutaj sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana, a przepisy nie odpowiadają na to pytanie wprost. Wątpliwości wynikają z tego, że prawo rozróżnia posiadacza samoistnego oraz posiadacza zależnego.

Posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny)

- brzmi art. 336. Kodeksu cywilnego.

W przytoczonym wcześniej zapisie Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych pada kilkukrotnie słowo "posiadacz", ale nie jest sprecyzowane czy chodzi o posiadacza zależnego, czy samoistnego. Tę nieścisłość rozstrzygnął Sąd Najwyższy. Zgodnie z jego orzeczeniem, sformułowania o posiadaczu pojazdu należy rozumieć jako wskazanie na posiadacza samoistnego.

W związku z tym nawet w sytuacji, kiedy drugim autem będzie kierował inny kierowca (posiadacz zależny), to ubezpieczyciel nie będzie odpowiadał za uszkodzenie pojazdu, ponieważ niezależnie od tego, po której stronie będzie wina, szkoda będzie zawsze dotyczyła samochodu posiadacza samoistnego. Zabezpieczeniem na wypadek takich sytuacji może być ubezpieczenie AC.

A co w przypadku aut w leasingu?

Bardzo często zdarza się, że właścicielem pojazdu jest firma, która udzieliła leasingu. Stłuczka dwóch aut będących przedmiotem leasingu tego samego leasingodawcy jest więc prawdopodobna. Czy w takiej sytuacji też nie możemy liczyć na OC?

Byłaby to sytuacja bardzo niesprawiedliwa. Z tego powodu, ustawodawca zastrzegł w Ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, że wyłączenie odpowiedzialności, o którym mowa w ust.1 pkt 1. nie obejmuje szkody na pojeździe będącym przedmiotem umowy leasingu. Oznacza to, że w przypadku kolizji dwóch aut, których właścicielem jest jedna firma leasingowa, zostanie wypłacone odszkodowanie z OC sprawcy.

Więcej o: