Prawie siedem tysięcy za brak OC? Nowe stawki już wkrótce. Będzie jeszcze gorzej

Rząd planuje wprowadzić nowe stawki kar za brak ubezpieczenia OC. Patrząc na planowane zmiany stawek minimalnych, doczekamy się dwóch takich podwyżek w ciągu roku. Finalnie spóźnienie będzie groziło nawet 6900 złotych kary. Może się okazać, że to jednak nie ostatnie słowo rządzących.

Żyjemy w czasach, w których wszystko się rozwija i wzrasta - przynajmniej zdaniem rządu. Wzrost dotyczy nie tylko cen i poziomu inflacji, ale także płacy minimalnej. To właśnie od jej wysokości zależą stawki kar związanych z brakiem ubezpieczenia OC.

Wyższa płaca, wyższe stawki kar

Rząd, reagując na inflacyjne problemy, w przyszłym roku planuje dwustopniowe podniesienie płacy minimalnej. Nowe stawki zawarto w projekcie rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie płacy minimalnej na 2023 r.

MandatKolejna podwyżka mandatów, tym razem o 100 proc. Niektórych kierowców będzie bolało

Od 1 stycznia minimalna stawka będzie wynosić 3383 zł. Aktualnie jest to kwota 3010 zł (wzrost o 12,4%). Kolejną podwyżkę zaplanowano na 1 lipca. Wówczas najniższe wynagrodzenie może wzrosnąć do poziomu 3450 zł.

Zgodnie z zapisami ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych kwoty kar są zależne od wspomnianej wyżej płacy minimalnej. Innymi czynnikami wpływającymi na ich wysokość są również długość okresu, w którym kierowca nie posiadał ubezpieczenia OC oraz rodzaj posiadanego pojazdu.

Aktualnie, w przypadku osobówek, kary zaczynają się od poziomu 1200 złotych. Mowa tutaj o braku OC nieprzekraczającym okresu trzech dni. Jeżeli kierowca nie pofatygował się o ubezpieczenie w ciągu 14 dni, kwota ta wzrasta do 3010 zł, a po przekroczeniu dwóch tygodni będzie ona wynosić już 6020 zł.

Po uwzględnieniu planowanych podwyżek, kary jeszcze mocniej zabolą zapominalskich. Od pierwszego stycznia wzrosną one kolejno do poziomu 1350, 3380 i 6770 złotych. Od lipca z kolei opłaty będą prezentować się następująco:

  1. Do trzech dni - 1380 zł
  2. Od czterech od 14 dni - 3450 zł
  3. Powyżej 14 dni - 6900 zł

Przypomnijmy, że podane stawki odnoszą się jedynie do właścicieli osobówek. W przypadku samochodów ciężarowych i autobusów kwoty te są o połowę wyższe. Jedynie kierowców motocykli i innych pojazdów nowe kary nie dotkną tak bardzo - "opłaty" wyniosą kolejno 230, 560/580 oraz 1130/1150 złotych.

To jedynie wstępne wyliczenia

Oczywiście, podane kwoty są oparte na podstawie planowanych podwyżek. Może się okazać, że rząd będzie chciał jeszcze bardziej zwiększyć wysokość płacy minimalnej, przez co automatycznie stawki kar ulegną zmianie. Mało prawdopodobne jest z kolei ich obniżenie.

"Nie można wykluczyć, że rząd jeszcze bardziej podniesie minimalne wynagrodzenie. Korekta w dół wydaje się mniej prawdopodobna" -  przewiduje w rozmowie z Infor.pl Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

Mając na uwadze to wszystko, warto pamiętać o terminowym wykupieniu ubezpieczenia, nie narażając się tym samym na horrendalne kary.

Więcej o: