Ciąg dalszy w sprawie Beaty Kozidrak. Prokuratura domaga się surowszego wyroku

Już 8 sierpnia Beata Kozidrak ponownie stanie przed sądem. Chodzi o rozprawę apelacyjną dotyczącą jej wrześniowego popisu, kiedy to mając dwa promile alkoholu w organizmie, jechała zygzakiem po ulicach Warszawy. Tym razem prokuratura starać się będzie o zdecydowanie surowszy wyrok dla gwiazdy.

Okazuje się, że to nie koniec sądowych przygód Beaty Kozidrak. Jak donosi Fakt, piosenkarka już 8 sierpnia ponownie stawi się na rozprawie, tym razem w sprawie apelacji prokuratury, która domaga się dla niej zdecydowanie surowszego wyroku.

Rozbite Ferrari 488 GTB w Derby zaraz po kupnieKolizja to nie wypadek. A auto po kolizji jest bezwypadkowe?

Pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów i 70 tys. zł świadczeń

Przypomijnmy, że sąd w maju skazał gwiazdę na karę grzywny w wysokości 50 tys. zł, świadczenie pieniężne w wysokości 20 tys. zł na rzecz funduszu postpenitencjarnego oraz nałożył na nią pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów. Argumentowano wyrok niekwestionowanym dorobkiem artystki, zasługami dla kultury, a także brakiem innych przewinień w przeszłości.

Piosenkarka przyznała się do winny. Już dzień po policyjnym zatrzymaniu na swoim instagramowym koncie Kozidrak wyraziła skuchę:

Kochani, przepraszam wszystkich. Wiem, że was zawiodłam. Z całego serca żałuję tego, co się wczoraj wydarzyło. Bardzo się tego wstydzę. Wiem, że muszę ponieść konsekwencje tego, co się stało. Jestem na to gotowa

Prokuratura nie zgadza się z wyrokiem

Nie wszyscy są jednak zadowoleni z obrotu sprawy. Prokuratura domaga się znaczenie surowszego wyroku, twierdząc, że początkowa kara jest niewspółmierna do czynu, jakiego dopuściła się gwiazda.

"Wyrokowi z dnia 4 maja 2022 r. prokurator zarzucił rażącą niewspółmierność kary wymierzonej oskarżonej w stosunku do stopnia społecznej szkodliwości oraz winy. W ocenie prokuratury orzeczenie zbyt niskiej kary powoduje, że nie spełni ona swojej funkcji w zakresie prewencji ogólnej i szczególnej i nie zaspokoi społecznego poczucia sprawiedliwości" - przekazała PAP rzeczniczka warszawskiej prokuratury, prok. Aleksandra Skrzyniarz.

Zobacz wideo

Różne scenariusze

Kolejna rozprawa może zakończyć się na kilka sposobów. Sąd, zgodnie z żądaniami prokuratury, może ogłosić zdecydowanie surowszy wyrok, może podtrzymać swoją dotychczasową decyzję, umorzyć postępowanie, a nawet uniewinnić Kozidrak.

"Nawet gdyby apelację złożył sam prokurator, to sąd odwoławczy (jeżeli uzna, że sąd pierwszej instancji popełnił szczególne błędy, nazywane bezwzględnymi przesłankami odwoławczymi, albo jeżeli uzna, że wyrok jest rażąco niesprawiedliwy) będzie mógł go zmienić na korzyść oskarżonej (złagodzić karę, warunkowo umorzyć postępowanie albo uniewinnić oskarżoną), albo uchylić sprawę do ponownego rozpoznania. Sięgnięcie do tych możliwości zdarza się jednak wyjątkowo – tłumaczy Faktowi mecenas Piotr Zemła, karnista z kancelarii Zemła Szymański Adwokaci w Warszawie.

Więcej o: